Napisane przez: Slime | listopad 13, 2008

Blogi złe i blogi złe.. i blog dobry.

Nasza ulubiona Trompka podesłała nam pewien link… Normalnie nie zająłbym się blogiem takim, jak ten, ale że to link od Trompki, to ja jednak napiszę parę słów.

Zacznę od tego, że pisanie o blogach krytycznie to w przeciwieństwie do tego, co poniektórzy sądza bardzo ciężka praca, przede wszystkim trzeba taki blog przeczytać, a co to za przyjemność czytać chłam, no i trzeba jeszcze o takim chłamie napisać coś mądrego. Tak więc blog, nawet jeśli zły, to jednak musi mieć coś, co go wyróżnia i sprawia że że pisanie o nim ma jakiś sens… O blogu Krisa warto było napisać, bo to jednak jakiś fenomen, tabun otumanionych kobiet, zwabionych słowotokiem faceta, zgrywającego się romantyka… Interesujące, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

Tak przy okazji, to owe panie nie zostawiły na mnie suchej nitki… a przez jedną zostałem porównany do Procesa, nie wiem w czym paranoik, który raczej wolał nie odbierać wygranego laptopa, niż ujawnić swoje dane personalne miałby być podobny do mnie, ale widocznie tak jestem widziany, przynajmniej przez te panie…
No… ale dosyć o mnie, pogadajmy o moich cuchach…

Blogów złych jest w sieci, tak na moje oko jakieś 99,9%, pozostałe 0,1% przypada na te dobre, oraz te złe warte zauważenia, Kriss moim zdaniem wciąż łapię się w ten 0.1% i stąd moja poprzednia notka. A meandrowy… też się łapie ale w te 99.9%

Więc kilka myśli, z jakimi zapragnął podzielić się autor  meandrowy.blog.onet.pl “Polacy zagrali jak dobry europejski zespół”, to o meczu Polska Czechy, “Banki padają jeden po drugim jak muchy, Islandia stoi na skraju finansowej katastrofy, a giełdy pikują ostro w dół”, to o obecnym kryzysie finansowym.
No cóż nie muszę czytać blogów, żeby dowiedzieć się o czymś, co usłyszałem już w radiu pijąc poranną kawę.

Ale to pół biedy, bo na przykład gdybyśmy nie wiedzieli dlaczego “kobiety zwykle zadają się z facetami” to autor niestety jest w stanie udzielić nam wyczerpującej odpowiedzi na to fundamentalne pytanie… Mianowicie ” aby wsiadając do auta dotarły jednak do celu przeznaczenia”, a to tylko jedna z opcji… Pozostałe są równie durne.

Do tego należy dodać archaiczne poglądy na relacje z płcią przeciwną i rasistowskie uogólnienia typu “Kobiety w malarstwie to tylko natchnienie”

Nie lubię jak się uwłacza godności kobiet, a szczególnie drażni mnie, jeśli robi to zadufany w sobie samiec, który z jakichś powodów uważa się za lepszego, tylko z racji tego, że wisi mu coś pomiędzy nogami. No nie widzę celu informowania świata o istnieniu tak żałosnego miejsca jak blog meandrowy, ale że Trompka zasygnalizowała, to napisałem. Trompka to fajna babka z poczuciem humoru, i pisze też fajnie.

No a na koniec, żeby nie zostawiać czytelników z niesmakiem w ustach napiszę jeszcze o jednym blogu animalnie.blox.pl. Sam tytuł zachęca do zajrzenia, wpisy są krótkie, ale obfite w treść, czytam i każdy z nich to obraz który zostawia ślad w mojej głowie. Zaglądam w czyjąś duszę i czuje, że to obraz prawdziwy, nie widoczek wymalowany pustymi słowami, nie wydumana refleksja pozostawiona tylko po to by na chwilę zaistnieć w blogosferze. Czytam a czytanie sprawia mi przyjemność.

i szkoda tylko że autorka pisze tak nieregularnie…


Odpowiedzi

  1. Ufff… Zdążyłam jeszcze przed ewakuacją…
    Slimku… Widziałam wpisy niektórych z tych Pań – żenada… Ale powiem Ci, że one strasznie tęsknią za Twoją poświatą, nie mogąc Ci jednak wybaczyć, że tak się przy nas zmieniłeś :] Jak to leciało? Wulgarna złośliwość… Aha – jeszcze maska i dwie twarze…

  2. A porównanie do Procesa w tej kwestii uznałabym jednak za komplement :)

  3. Ja, raczej nie… :)

  4. I dobrze… Bo potem gadają, że zmawiamy się, zanim coś napiszemy…
    A teraz, Kochanie, powiedz mi – dlaczego Cię dziś tak mało?

  5. Jakiś taki dzień dziś strasznie chujowy Skarbie…

  6. A żebyś wiedział, że chujowy… I niech się w końcu skończy…

  7. Jakoś tak sennie jest… nie?

  8. No, podle…
    :* Ale dobrze, że jesteś…

  9. To może… no wiesz… ten… jak mu tam… cyberek? Tak dla rozruszania…

  10. Kusząco brzmi… Tutaj, na oczach?

  11. No wiesz… ten dodatkowy dreszczyk emocji…

  12. A wytłumaczysz mi, o co chodzi z tym cybrkiem? Bo ja za bardzo to nie wiem – wstyd się przyznać…

  13. Eee, no prawdę powiedziawszy to ja myślałem, że Ty mi powiesz… ja to taki jeszcze niezepsuty przez ten net jestem… i liczyłem że mnie trochę zdeprawujesz…

  14. Ja to jak Mikuś… komunikatorów nie używam…

  15. No to pat… Ale możemy spróbować, może tam wyjdzie… Tylko co to znaczy “wyjdzie” w tym przypadku…
    Kochanie, a nie masz jakiejś doświadczonej koleżanki, którą możnaby dyskretnie podpytać?

  16. Cyberek przez maila? :>

  17. Eee wiesz, te moje koleżanki to takie same cnotki nie wydymki… wiele się od nich nie dowiemy…

  18. Przez maila…? No… choć spróbujemy…

  19. No fakt… Widziałam sama… Do niczego, jakieś takie przedumane i przekombinowane…
    Dobra, szkoda czasu… Próbujemy? Ty zaczynasz… Najpierw chyba trzeba stworzyć nastrój…

  20. :)

  21. :*

  22. meandrowy.blog.onet.pl – to mój blog i jako, że znam go doskonale pokuszę się o polemikę:

    1. Cytaty wyjęte z kontekstu, czytasz po łebkach.
    2. Wnioski idą za cytatami, zatem analogicznie są błędne.
    3. Analiza dość obszernego bloga w kilku linijkach tekstu – widzę, że w szkole była szóstka ze streszczeń.
    4. Onet regularnie sprzeciwia się Twojej tezie już po raz enty wyróżniając i polecając kolejny artykuł.

    Zainteresowanych zapraszam do własnej analizy. Po lekturze tego wpisu mam wrażenie, że każda będzie głębsza, niż ta.

    Autorowi dziękuję, że zał i szanuję prawo do własnego zdania. Nawet jeśli jest kobietą – do których to zresztą nic nie mam. No ale żeby to wiedzieć trzeba by mojego bloga czytać uważniej…

  23. Slimek kobietą? Omajngot…To z kim ja dziś ten…? No nie wyglądał na kobietę, za chuja pana… /za przeproszeniem/…

  24. Bosz, jakie u Was nudy. Jak nie złośliwości, to całowanie się wzajem po dupach. Jesteście nudniejsi nawet od mega nudziarza Krisa.
    Skoro macie ambicje tropienia ciekawych blogów, to chcę je zobaczyć tutaj. A Wy jeno pierdu i pierdu 24 na h.

  25. Cześć. Uważam, że ktoś mądry bardzo powinien napisać bloga “antyfacetowego”, hehe
    Coś w sensie “Liga rządzi, Liga radzi…”
    W czymś tak pożytecznym mogłabym pełnić nawet jakąś poważną funkcję.
    Z pozdrowieniami- Ja

  26. PS dołączam pozdrówka dla Pusi

  27. Rozumiem, że cyberek jest dość udany…hmmm no to..bawcie się dobrze :)

  28. Wrazia :***
    Gdzie Ty się podziewałaś?

  29. Patrzyłam na Was
    czyli w sumie na nic :0

  30. idę spać. dobranoc

  31. było regularnie, jeden wpis na dobę. Ale ostatnio brak czasu. Totalnie brak czasu. Się w fotografię rzuciłam.
    Ale miło mi, że poświęciłeś mi czas. Dziękuję.

  32. Nie przejmuj się, PSKM, i rób swoje. Trzeba czymś leczyć kompleksy i zabijać czas, gdy życie własne leży w gruzach, a praca głównie polega na nudzeniu się przez kilka godzin z rzędu, taka spełniająca jest. Najlepiej robi się kopiąc obcych – że Ameryki konserwowanej tym nie odkryję, choć przytoczę oczywiste.

  33. DEŻAWI DLA CZARMI, obiecane:

    Nie wiem, czemu dyskretnie, Charmee :)
    Twój dystans poszedł się.. przejść? Chyba pod pachę z inteligencją, skoro do tej pory nie wpadłaś na to, jak Cię widzę, jeśli wywaliłam cię tygodnie temu z komunikatora, a twoje żałosne czkanie Flanelką tu i na Polterze kwitowałam ciszą i poza tym, co piszę ci teraz, więcej do napisania ci nie mam. Więcej pustki, chamstwa i budowania swojej wirtualnej kreacji na dokopywaniu innym – w rozumieniu twojego mikrego rozumku słabszym i głupszym oczywiście od ciebie – nie ma chyba w nikim. Rzeczywiście, jesteś więc w czymś najlepsza /LOL/ :)

    Gdybym miała zwyczaj żałowania wyborów dokonywanych w przeszłości, żałowałabym, że ktokolwiek mnie z tobą kiedykolwiek kojarzył. Nie mam na szczęście :) Człowiek uczy się na błędach – ja jestem wdzięczna, że ktoś wskazał mi, jak się zmieniam pod wpływem twojego wątpliwej jakości towarzystwa. T. nie jest (rozwinięcie inicjału i zawartość nawiasu niestety zdążyło mi zeżreć sumienie.. na T. akurat nie mam powodu się skupiać, wolny wybór Jego ).

    Jeszcze przed wywaleniem ciebie z komunikatora powiedziałam ci, co o tobie myślę. Nie zwykłam ukrywać własnych myśli. Ani prywatnie, ani publicznie – musiałabyś być głupsza, niż teraz sprawiasz wrażenie, że jesteś, żeby pomyśleć, iż zakładałam twoją niewiedzę o publicznym przecież dialogu u Kasi.

    Zaimki celowo pisane małą literą, nie zamierzam nawet sprawiać wrażenia, że cię szanuję, mięczaku. Daleka jestem od świętości, ale głupoty, chamstwa i pustki nie znoszę, są zaraźliwe i wrednie zjadliwe (szczególnie gustują w szarych komórkach).

    Dostrzeganie chamstwa, pustki, dwulicowości, ect. nie leży w kompetencji psychologów, widziane jest okiem nieuzbrojonym, zwanym potocznie ‘gołym’ :)

    Wierz mi, że to jedyne, co mam ci do powiedzenia od dłuższego czasu i na czas dłuższy, takoż :) Robię to jedynie ze względu na twoją czkawkę, która z poziomu – powiedzmy – zwyczajnego, czyli czkania flanelką łażącą za samcami, przeszło na poziom niebezpiecznie trącający w odbiorze paranoją ratlerka obszczekującego “cel” dla sprowokowania jatki. Żal mi twoich męczarni, krótko mówiąc – skoro nie umiesz sama powiedzieć jasno, co ci tak żołądek gniecie, to służę pomocą i wkładam palce.. ulżyło, co? :)

    Życzę zdrowia – oczywiście dla twojej przepony, dla której czkawka bywa szczególnie męcząca. No i wiesz.. grunt, to dystans do siebie, nie? Może SE to hasełko przypomnij, bo poległaś w jego obliczu całkowicie ;P

    Gdybyś wątpiła, albo chciała przekręcać coś zwyczajowo.. powyższe dotyczy TYLKO ciebie. Reszty nie mam powodu pisać małą literą – zarówno w głowie, jak i na wizji. Skoro już obskakujesz i śmiesznie szczekasz czkawką, to łaskawie nie pluj nadmiarem mało estetycznej śliny. Zakończę jednym z ulubionych twych EOT, oczywiście wklejając to samo u ciebie, by ci się nie powtórzyły problemy żołądkowe ;)

    Nie wiem, po kiego tracę tyle słow na takie nic..

  34. ” zostałem porównany do Procesa, nie wiem w czym paranoik, który raczej wolał nie odbierać wygranego laptopa, niż ujawnić swoje dane personalne miałby być podobny do mnie”

    Po blogach kręcą się tacy paranoicy, o których się filozofom nie śniło.

    Trudno czytać wszystkie sugerowane przez Ciebie blogi. Co do tego szemranego towarzystwa wokół Krisa, który podaję jako przykład, bo nie znam bloga, ale domyślam się, ze słodkie Kasiczki i inne Kornelcie na pewno głęboko penetrują takie blogaski, ugładzając i doszukując się podwójnych den w byle logorei. Wiem to po sobie. Im większą głupotę i kicz walnę, tym bardziej idiotki mnie adorują i wychwalają w komencikach., pisałem już o tym dawno. Trzymam się z dala od tych wirtualnych cip, które chcą wszystko uporządkować i ugładzić.

    “Zaimki celowo pisane małą literą, nie zamierzam nawet sprawiać wrażenia, że cię szanuję, mięczaku.”

    A to błąd Flamenco. Jeśli masz gównianych wrogów, świadczy to li tylko o Tobie. Wiem po sobie, atakują mnie tylko ludzie mało inteligentni. Nie mam siły przebicia.
    Chyba, że dojdziesz do wniosku, iż z Twoimi poglądami zgadzają się z Tobą tylko ludzie inteligentni, bo masz bezwzględną rację.
    Tak czy inaczej, zamkniesz się w paradoksie.

  35. Takie małe post scriptum, o ile mogę się wtrącić, przy czym zaznaczę, że w kwestiach układów i układzików, ploteczek i privów, jestem mało kompetentny.
    Flamenco, zastanów się czy fakt, że popadasz często w konflikt z innymi kobietami nie leży po Twojej stronie. Może za dużo od innych oczekujesz, stąd prędko doznajesz rozczarowań.
    Nie piszę tego, by Ci pomóc, bo mam Cię w dupie. Nie jestem też zainteresowany w łagodzeniu czegokolwiek, bo konflikty i ich eskalacja to moje najcudowniejsze zajęcie.

    Pykam sobie też spokojnie i swobodnie,. bo wiem, że Ty jesteś bardzo stanowcza i po takim obnażeniu Charmee, Twój akcent zostawił trwałe piętno na tym blogu, a Ty się więcej tu nie odezwiesz.

    To ostatnie Flamenco, jutro się rozstaniemy. O świcie odlecimy z Malagi.

  36. Flanelka wróci , jej stanowczość maleje wprost proporcjonalnie do nasilającego się napięcia przedmiesiaczkopwego.

  37. A to się porobiło przez noc… Flanelka znów w dołku, a Meandrowy będzie recenzował swój własny blog… takiego megalomana to ty jeszcze nie było… jak wrócę to się ustosunkuje bardziej szczegółowo, teraz tylko powiem, że Cornelcie to ja akurat bardzo lubię, i to samo z co najmniej jedną komentującą u Krisa…

    A i jeszcze jedno, proszę mi tu nie zamieszczać komentarzy dłuższych od mich notek, bo nie lubię jak ktoś usiłuje przyćmić mój blask…

  38. Kurde – to wywalenie z komunikatora, o autoryzację którego prosiłaś mnie wielokrotnie, odcisnęło się głębokim piętnem na mojej duszy. Wpadłam w bezdenną rozpacz, szczególnie, jak dowiedziałam się, że przeze mnie ucierpiały też inne osoby – wywaliłaś wszystkich, kręcących się w moim /wątpliwej jakości/ towarzystwie.
    Tak swoją drogą, to jestem pod wrażeniem. Co za trafna psychoanaliza… Muszę to przemyśleć i przedsięwziąć środki naprawcze. Szczególnie wzruszyła mnie ta kreacja – dokopywanie słabszym. Dokopywałabym silniejszym, ale takich tu nie ma:]
    Dobra Flanelka, miła Flanelka, kochana Flanelka… Proces zabierze ją do Malagi, wszystko będzie dobrze, dziecinko… :)))

  39. Przepraszam Slime, zwłaszcza w kontekście, że przecież mnie zalinkowałeś. W takim wypadku notka musi być dobra.
    Pomogę Ci za to odzyskać flanelowe ciało i spojrzenie tej jedynej. Też flanelowe.

    P.S.
    Kapitalna notka, Slime!

  40. W sumie to ja się boję tylko Procesa. Muszę go zacząć kopać, żeby sprostać oczekiwaniom.

  41. O! Jak o Flanelce mowa, to dwa razy mi się czknęło. Faktycznie czkawka.

  42. Jak Was czytam, myślę sobie tak: Pieniacze made in Poland.
    Dzięki za pozdrowienia dla Pusi. Ona Was nie czyta, bo ma delikatną duszę.
    Ja czasem czytam, bo niestety mam skłonności do pojebów.
    Ps. Produkty made in Germany są niestety lepsze od krajowych:) Np. takie skromne bmw:)

  43. Cześć karczycho. Już po myjni? Pochwalił ktoś dziś Twoją brykę, czy nikt nie zwrócił uwagi i dzień spieprzony?

  44. Dzień całkiem całkiem. Na początek przjechałem kołami mojej czarnej beemki po toteramy2:)

  45. Coś słabo, bo nie poczułam :]

  46. Bo byłem na letnim ogumieniu:) A Ty już na zimówkach mykasz?

  47. Procuś, kompaktowo będzie, bo wiesz.. samolot i takie tam..

    1.
    Dlaczego miałabym się TU nie odezwać? TU nie jest zdajsie tożsame z mówieniem do charmee? Jeśli – wyprowadź mnie z błędu, ale tak, żebym się poczuła z niego wyprowadzona ;)

    2.
    Rozwinięcie słów nt. pisowni zaimków zupełnie bez związku ze znaczeniem tychże. Pisownia wyraża jedynie to, o czym powiedziałam – brak szacunku.
    Charmee nie jest moim wrogiem (jeśli ja jej wrogiem jestem, to współczuję szczerze, bo sobie nie powojuje ze mną, raczej nadal będzie szlifować monolog czkacza do obrazu), jest ew. nickiem, a bliżej prawdy: nikim. Dlatego jej czkawki nie komentowałam, bywam litościwa wobec maluczkich czujących potrzebę czkania flanelką co kilka “zdań” (trudno nie użyć cudzysłowiu). Błędem było jedynie wywalenie jej z kilkoma innymi Osobami z komunikatora, bo rzeczywiście niechcący nadałam jej znaczenie i potencjalne wpływy na kogokolwiek dalece większe od rzeczywistych – przy jednoczesnym założeniu, że niektórzy mogą być podatni na czytelną manipulację. Na szczęście głupich jest niewielu, a ja się często mylę i nie mam w zwyczaju nie przyznawać się do błędnych osądów.
    Zgadzanie/nie zgadzanie się z moimi poglądami już zupełnie z księżyca (pardon) wziąłeś. Gdzie tu widzisz dialogi oparte na wymianie poglądów? :) Swoją drogą.. masz zwyczaj nie zgadzających się z Tobą nazywać idiotami, ew. fałszywcami.. wiem, wiem – konwencja, ale uwzględniaj jej wydźwięk, komentując, bo.. paradoks i te sprawy.. ;) Ty się z moimi poglądami często nie zgadzasz, BO jestem idiotką, co nie oznacza, że mam Ciebie za idiotę – może tak byłoby nawet śmieszniej, ale nudniej, przynajmniej dla mnie. Stanowczo wolę tych, którzy się nie zgadzają ze mną, ze zgadzającymi ‘dialog’ może być tylko ciumkająco-och-achowy ;)

    3.
    Nie popadłam z rzeczoną w konflikt, zmieniłam o niej zdanie zwyczajnie. Trudno popaść w konflikt z kimś, z kim nic cię łączy, wybacz :)

    4.
    Oczywiście ja też nie piszę tego, by Ci pomóc zrozumieć, choć nie mam Cię tam, gdzie Ty mnie, bo anal jakoś niespecjalnie mnie kręci – zwłaszcza z nieznajomymi.

    Będzie na tyle przedweekendowo :)

  48. Nie denerwuj się, Niunia, bo Ci znowu macica eksploduje. Łyknij sobie deprim może. A to, co masz do Pana Redaktora Procesa przedstaw mu w mailu, tudzież na jego blogu :]
    Bye, bye, Maszkaro :]

  49. Errata: “Bye, bye, Maszkaro” zostało zapożyczone od Sofijki. A ona pożyczyła to od Czesia.

  50. Errata erraty: termin “macica eksploduje” został zapożyczony od Procesa. Nie chciało mi się wysilać.
    EOT :]

  51. “Nie popadłam z rzeczoną w konflikt, zmieniłam o niej zdanie zwyczajnie.”

    No popatrz, jeśli ja o kimś zmieniam zdanie, to prawie zawsze na korzyść delikwenta.
    Ty właśnie często tracisz do kogoś szacunek, zaufanie. Normalnie same straty. Gdybyś była bankiem, już dawno byś zbankrutowała.

    Masz niebywałą zdolność konstruowania długich zdań i – co za tym idzie – tekstów zupełnie bez treści.

  52. Procuś :) No patrz.. o Tobie akurat zmieniłam na lepsze.. – no dobra, nie było tej dygresji, by nie psuć proporcji obrazka. Wiem, ze lubisz podsycać ogień, nie omieszkałeś o tym gdzieś wyżej wspomnieć, ale.. tym razem to zimne ognie, nie trać energii ;)

    EOT

  53. Ciekawe, ile EOT-ów dziś jeszcze zapoda…

  54. Przepraszam, czy liczba koło znaku z człowieczkiem, to aktualna ilość osób przebywających na stronie ?

  55. Tak, Haniu :) Aczkolwiek mapka jest chyba bardziej precyzyjna…

  56. Ładna szata graficzna mapki, tyle stwierdzam:)

  57. Meandrowy, Twojego bloga przeczytałem uważnie, choć nie ukrywam że było to jedno z bardziej ponurych doświadczeń mojego życia,

    Cytaty wyjęte z kontekstu…? no przepraszam chyba nie myślałeś że będę tu przytaczał całe wpisy, skoro wziąłem na siebie przebrnięcie przez twoje wypociny, to nie ma powodu by narażać na ten trud bogu winnych czytelników tego bloga.

    Za mało napisałem o twoim blogu… no sorka… ale nic więcej się nie dało… no nie było o czym, po prostu…

    Onet Cię reklamuje… pewnie na zasadzie małpy na drucie… każdy szanujący się cyrk ma dziwoląga, jak kobieta z brodą, albo karzeł spółkujący z kozą… widocznie Onet ma Ciebie…

  58. I trza będzie jakąś notkę dla BMW napisać… było kiedyś coś takiego jak blog boba budowniczego, tam powinno być coś o samochodach..

  59. To ja zrobię notką dla BMW… Taką odsłonę drugą, damskim okiem…

  60. Witam milutko i ciumk!
    Widzę, że pięknie się bawiliście dzieciaczki, jak mamunia ciężko pracowała całe dwa dni.
    Zostawić was samych na chwilę…

  61. Nareszcie jesteś Jędzuniu, strasznie nam Ciebie brakowało, a mi to już najbardziej. :*

  62. Co chciałeś Siduś? :>

  63. Cieszę, że już drugi raz będziecie pisali o mnie i o moim samochodziku. Jacy Wy mili. Kocham Was:)
    Pisząc o mej skromnej osobie, wytłumaczcie mi czemu ludziska czytają mojego bloga pomimo, że ich wkurwiam: nową beemką, kochanką, kaszanką, cebulą, jedzeniem rękami nie sztućcami oraz jak zapodają liczne źródła -grafomanią totalną.
    No. Do dzieła. Piszcie bom ciekaw:)

  64. Z tego samego powodu, dla którego ludzie tłumnie odwiedzają wszelkie muzea osobliwości, BMW… Ja w Sankt Petersburgu, w kolejce do ichniego muzeum stałam 3 godziny :]

  65. Rozumiem Cię. 3 godziny to dużo. Nawet w bmw. Wolę krótsze traski:) Ale jeśli zrobić 3 godziny z przerwą na kiełbasę z bułką i musztardą. Wtedy życie jest piękne. Jesz sobie kiełbaskę na stacji np. BP, a za szybą przed Tobą lśni zaparkowane bmw.

  66. Zawsze chciałem mieć takie coś… Właśnie po to, by wozić ją… Pojemność dwa czterysta /gwizd/…
    Tyle, że to o ciągniku było, czarnym :]

  67. Nic tak nie dodaje szyku
    Jak dziewczyna na ciągniku…

  68. :> Nie śpisz?

  69. Nie… nie śpię…

  70. Pomyliły mi się notki, kurde…


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie