Śnieg sypie. Nananananaaa! Mam nadzieję, że się utrzyma do niedzieli nanananana!
No.
Dawno nic nie pisałam, ale się działo, oj działo! Najpierw fabryka zatrudniająca mnie podjęła kolejne ryzyko (poza rzeczonym zatrudnianiem, rzecz jasna) i zrobiła szkolenie połączone z badaniem przydatności pracownika do wykonywanych obowiązków. No i prawda wyszła na jaw. Jako jednostka z gruntu uczciwa oraz prostolinijna, dałam się poznać z prawdziwej strony. Oczywiście, że się wcale nie nadaję do układania towarów na półce! Oczywiście, że się nie nadaję do pracy w zespole! I do paru innych rzeczy również. Świetnie się za to nadaję do wydawania poleceń i ogólnie do pełnienia FUNKCJI. No to nie wiem, co będzie. Coś mi się widzi, że w tabeli stanowisk nie przewidują stanowiska Wrednej Suczy.
Ponadto niniejszym chciałabym się odnieść do ohydnych plotek i pomówień, jakobym podstępnie i złośliwie wykasowała notkę, z trudem i w pocie czoła napisaną przez Charmee.
Otóż to szczera prawda! Notka była wtórna oraz odtwórcza. Jej usunięcie, choć stało się zarzewiem ostrego konfliktu, nadało nową treść naszym wzajemnym stosunkom. Wszystkim zainteresowanym takim rozwojem stosunków, serdecznie gratuluję.
I tym cudownym akcentem pożegnam się, zaś nie wiedzieć do kiedy.
Wasza
Jędz@
Ps. Ciekawe dlaczego mnie mdli, to napewno nie ma nic wspólnego ze zjedzonym śniadaniem. Przecież śledź i czekoladka z nadzionkiem toffi, to standardowy zestaw śniadaniowy.
Fajna tuba. Posłucham w domu, bo w pracy mam małomultimedialny komputer.
Przez: S!d w marzec 13, 2009
o 12:33
Tuba miszczowska. Po prostu jestem z siebie dumna!
Przez: Jędz@ w marzec 13, 2009
o 12:34
I tak sama ją wstawiłaś… no, no… :)
Przez: Kilmore Fisz w marzec 13, 2009
o 16:33
Co Ty nie powiesz, Jędza /faja/
Mitomanka :P
Mam nadzieję, że Ci, którzy mieli uwierzyć w Twoją wersję – zrobili to… A ja jutro napiszę sprostowanie ;P to dopiero będzie hit.
Przez: charmee00 w marzec 13, 2009
o 18:41
a w które jutro? że tak nieśmiało spytam?
Przez: Jędz@ w marzec 13, 2009
o 19:03
W to jutro, co będzie po niedzieli :P
Przez: charmee00 w marzec 13, 2009
o 20:22
Jeszcze nie ma po niedzieli? Nie doczekam się chyba!
Przez: Jędz@ w marzec 14, 2009
o 18:07
Droga Jędzo, chciałabym się odnieść do post scriptum:
czy nie wystarczy powiedzieć prosto i szczerze , że bywaja w Twoim życiu chwile urozmaicone rzadkimi stosunkami seksualnymi , a nie pozwalać na snucie domysłów jakoby te mdłości oraz niewybredne w zestawie menu, miałyby być skutkiem uprawiania tegoż…. sztosunku, jakby ?
Znaczy co? jesteś w ciąży, czy masz po prostu zgagę?
Pozdrawiam wszystkich.
Przez: hanka w marzec 14, 2009
o 19:02
Chciałabym jeszcze dodać, że z wielką niecierpliwością oczekuję notki koleżanki charmee.
Przez: hanka w marzec 14, 2009
o 19:03
Koleżanka Charmee jest tak padnięta, że nawet nie ma siły klikać w linki, a co dopiero mówić o pracy /od/twórczej :P
Dobry wieczór, droga Haniu :)
Jędza, ignor :P
Przez: charmee00 w marzec 14, 2009
o 23:05
Droga Haniu!
Odnosząc się do Twojego odniesienia:
- w MOIM wieku, to cud, że jeszcze się poruszam bez balkonika i mam wszystkie swoje zęby. Sugestia o ciąży, raczej zakrawa na żarcik.
Charmee – ignor vice wersa /cokolwiek to znaczy/
:P
Przez: Jędz@ w marzec 15, 2009
o 22:10
Oczywiście jak zwykle nikt nie zauważył, jaką genialną tubę dałam!
Przez: Jędz@ w marzec 15, 2009
o 22:12
Jeszcze nie jest “po niedzieli” Ty wieśniaro :P
Przez: charmee00 w marzec 15, 2009
o 22:15
Już prawie ty żenado :P
Przez: Jędz@ w marzec 15, 2009
o 22:15
Nie chcę Ci robić obory, Ty amatorko szczawiu :P
Przez: charmee00 w marzec 15, 2009
o 22:19
Oj, żółtą zazdrość widzę! Jak miło!!!!
Przez: Jędz@ w marzec 15, 2009
o 22:22
Taaa, niebieską :P
Idź Ty prasować lepiej…
Przez: charmee00 w marzec 15, 2009
o 22:36