Napisane przez: Jędz@ | marzec 28, 2009

Kobieta i jej kapelusz.

Tekst od długiego czasu krąży w necie i zapewne wszyscy go znają. Mimo to zacytuję, bo nieodmiennie mnie stawia do pionu, czego i wam Maluczkim życzę!

Kobieta

Kiedy ma 5 lat:

Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:

Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:
“Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!”

Kiedy ma 20 lat:

Ogląda się w lustrze i widzi: “za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste”, ale mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:

Ogląda się w lustrze i widzi: “za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste”, ale uważa, że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi: “za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste”, ale mówi, że przynajmniej jest czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:

Ogląda sie w lustrze i mówi: “Jestem sobą” i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:

Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:

Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz…


Jędz@
w liliowej beretce.


Odpowiedzi

  1. Mi kiepsko w lilii…

    A lustro zawsze można niechcący stłuc ;P To gwarancja, że co najmniej siedem lat jeszcze się pomęczymy żywotnie, wszak nieszczęścia się muszą wyżyć :)))

  2. Dowaliłam z tubami, wiem, ale nie mogłam się zdecydować.
    Flaneli, to ja dziękuję, wolę tę drugą opcję :)

  3. A ja wolę opcję z jedną tubą, maj lofff… Tak lepiej. A teraz wezmę apap :P

  4. Jesli kapelusz, to Tylko w Ascot.
    Jeśli Lilla, to tylko Weneda.

  5. Ciekawe, jakbym wyglądała w kapeluszu /faja/…

  6. Ja wyglądam w kapeluszu doskonale! No po prostu jestem do kapelusza stworzona.

  7. Ale stworzona coś jak.. królik z kapelusza? ;)

  8. Jesteś za niska do kapelusza, Jędza :P
    Chuśtaj się, Flanelka ;P

  9. Jestem fsamras.
    Kapelusz dodaje mi szyku.

  10. Wolę się pobójać ;P

    Dopsze, że nie szoku, Jędz@, bo to wytrzeszczem ponoć procentuje.. ;)

  11. Po pierwszej tubie, tej czesiowej, się zamyśliłem.
    Po tubie drugiej zawyłem jak kujot, bo wraz z głębią tekstu dotarł do mnie, niecvocalny vocal vocalisty.

    Notki nie zrozumiałem…

  12. No sam widzisz, jaki trudny wybór. Ale jednak “chwila, która trwa…” mówi do mnie bardziej. No i ten vocal vocalisty…
    Bądź pozdrowiony Chimeryczny :)

  13. Nie zrozumiałeś? A co? Nie znasz żadnej kobiety?

  14. Znam, ale ten rodzaj jakiś pozaumny jest ;)

  15. No wiesz… wg mnie normalny, pospolity oraz powszechny.
    Ja na przykład jestem czysta.

  16. Dobry wieczór, Chimero :)
    Ja to nie wiem, jaka jestem, ale mam dziś ładne paznokcie, normalnie nie mogę się napatrzeć ;P

  17. Tu planeta Mars do planety Wenus…
    Czy ja napisałem, że nienormalny?

  18. :)))

  19. Ona nie rozumie po radziecku, Chimero ;P
    Um to dla niej tyle, co Biały Delfin…

  20. Tu Wenus, tu wenus! Hellooouuuuu! co tu do rozumienia?
    Weś mi Charm do reszty nie szargaj reputacji!

  21. Charmee, toż to całe wieki temu w TV leciało :)

  22. Spoko.Najbardziej zszarganą mam dziś ja – skutek kacowego katharsis ;)

  23. nie wieki, tylko jakiś czas temu, w końcu ONA pamięta, nie?
    (Charm doceń subtelność i delikatność mom!)

  24. Dobranoc

  25. No, leciało, leciało… A teraz jest na takiej stronce, co to się nazywa “Nostalgia”…
    Ja z kolei mam nieposzlakowaną /faja/…

  26. Ale z Ciebie wieśniara, Jedza… Wypłoszyłaś Chimerę podtekstem, jakobym była starsza, niż węgiel… Ignor, małpo. Dożywotni.

  27. Oj tam, poszet spać, bo go kac męczył, nic nie umiesz czytać między wierszami. Też ignor! I ban!A nawet permban!

  28. no.. od bardzo długiego..

    jak założę LILIOWY kapelusz to będę juz bardzo stara

    póki co słomkowe muszą wystarczyć. Howgh

    mówię o kapeluszu, nie o butach – moje drogie.

  29. Ybyrygydywy!

    Tak tylko zgaiłem, bo cóś bezszelestnie się zrobiło ;)

  30. Taaak. Kapelusz, to tylko nakrycie głowy, a z butami musi być “do twarzy”

  31. tak Chimero, a do twarzy najlepiej pasują szpilki, czyż nie?

  32. Jędz@, zależy komu – bywa, że tak..

  33. tak Jędzo, zwłaszcza wbite w czubek nosa…

  34. Chciałam napisać, że jutro Jędzunia stąd wybywa na czas jakiś, raczej dłuższy, niż krótszy, więc blogiem i notkami będę się zajmować JA.
    Proszę o aplauz :P

  35. Na aplauz Moja Panno to sobie trzeba zasłużyć!

  36. Czy to oznacza, że czytelnicy nie nadążą z przerobieniem materiału na Toteramach?

  37. Wyczuwam pewną złośliwość w Twoim komentarzu, Chimero :P

  38. A skąd? Jesteś dziś pewnie przewrażliwiona ;)

  39. No co Ty? Nie dziś, tylko w ogóle :P

  40. Matko.. mumifikacja grozi totemkom, a Wy tu żarty sobie stroicie..

    Jędz@, masz alergię na kurz? Oby nie, bo po powrocie może Cię zaskoczyć wstrząs anafilaktyczny ;P

  41. No to ja się pożegnam pięknie:
    -Bywajcie!

  42. Moim zdaniem, Jędzuś, powinnaś napisać pożegnalną notkę, a także zostawić w szkicach kilka notek na przyszłość…
    Cóż za leniwy typ…

  43. Tak, to by stanowczo Charmonii wiele ułatwiło – pajęczynami szlaki by nie zarosły itepe.. ;P

    KurdĘ, jak miałam się zabrać za zderzanie Jędzy z Kawcią, to ta się akurat w podróże bawi.. ech…

  44. Zderzenie Jędzy z Kawcią? To te zbiory mają jakąś część wspólną? :P

  45. Wydawało mi się, że wyciągałam Chimerę ze spamu, ale coś go tu nie widzę… Chyba mi delikatności zbrakło ;P

  46. Mają, mają.. obie “się” omawiają samodzielnie – fotki Jędzy są zabawne, Kawci.. to już może w notce, co się będę pastwić pokątnie ;P

    Chimeryczny to ma przerypane u mnie, bimba se dalej bezavatarowo ;)

  47. Trzeba go dziś dorwać… Ja już trochę kumam pory jego aktywności. Przeprowadzi się na nim socjotechniki, całą gamę. Nie ma szans – musi ulec…

  48. Kurde! Flanela, kombinuję z tym durnym avatarem jak koń pod górę, od wczoraj. I co??? I zipa dumna!
    DZIEŁO już prawie skończone i ma szansę na premierę – chyba, że tak wydrąży me nieskończone pokłady cierpliwości, że premiery nie będzię.
    Jednym słowem: JAK ZARAZ PRZYPIERDOLĘ W TEN KOMPUTER…!!!

    Charmee, ja nie mogę być w spamie, bo przecież ja nie spamuję…

  49. Widocznie omamy miałam :P
    Ekhm…Przypierdol, Chimero… to takie męskie jest ;P Bardziej, niż nogi Zośki, włosy Flaneli i butelka Charmee, razem wzięte…

    Ybyrygydywy! :P

  50. :))

  51. Chimeryczny.. że tak powiem.. ależ Ty gorrącokrwisty, się muszę pokręcić tu i ówdzie, może coś z tej gorrącej na mnie.. skapnie.. ;))

    To powiadasz, Charmonia, że bierzemy się za wywoływanie uległości Chimery.. gdzie i kiedy piersze spotkanie oazyjne logistyków? ;P

  52. Albo TU, albo TAM, albo tu i tam…
    Tylko deliktanie i dyskretnie, bo on płochliwy jest… Nawet Um, biały delfin, go wypłoszył, a co dopiero taka wirtuharpia jak TY :P

  53. No.. widzę właśnie.. On z tych delikatnych w ten deseń, co to ja lubię najbardziej ;)

    Procuś poczekać musi chyba :D

  54. No weź i nie burz odwiecznej prawdy Flan, tam gdzie sława, tam i kobiet rzędy ;)

  55. Tym bardziej nie zauważy, jak się z rzędu tymczasowo wymknę ;)

  56. Ej no… A ja? Ja też chcę kawałek Chimery :P

  57. Tymczasowo???
    To se ne da – powiedział batman w filmie z czeskim dabingiem

  58. Chimeryczny.. co (się) da, to ja tu decyduję ;P

    Charmonia.. a konkretnie o którym kawałku jest mowa? Przemyślę.. ;)

  59. Flan, to już nie manipulacja, tylko jawna i bezpardonowa próba ustawienia mnie w szeregu – to też se ne da ;)

  60. Oj tam.. Ciebie, to przed szeregiem, Chimeryczny..

    /próba manipulacji nr 2 i pół/

    ;P

  61. …że niby co? Wieprze przed perły? :)

  62. Kokiet ;P I to jaki kokiet ;P

    ps. zauważyć marginalnie należy, iż w niektórych kręgach kulturowych i religijnych wieprz jest perłą, a perła piaskiem – sumarycznie wychodzi, że perełkę chcę na plażę wytoczyć, by w słońcu zalśniła pełnią blasku ;) Boże, jaka propaganda sukcesu (przedsięwzięcia) z tego wyszła ;DD

  63. Ja się Państwu odkłaniam natenżeczas, wieczornie zajrzę, żeby sobie fotki powstawiać na szamaną – zauważyłam, że teraz taki trend jest, zrzuty z aparatów robić na blogu.. co prawda fiołków nie posiadam na ogniskowej, ale w niebie pobujać się kulturalnie mogę, a co! Gorsza nie bede ;P

    A nóż z łyżką się Chimeryczny skusi na romantyczną część flaniastej natury..

    Hołk! :)

  64. kotlet;P I to jaki kotlet;P
    A tak na marginesie – podążając za śladami Uma, natrafiłem w Jutubie na “La Linea”.
    Zupełnie zapomniałem o tej kultowej kreskówce…

  65. Nie znam, chyba…

  66. Flanela, z tym kuszeniem na romantyczną część flaniastej natury to już piętro wyżej :P
    Nawet temat poniekąd podpasował ;P


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie