Rozpracowywałam dziś aspekty spawalnictwa w stali kwasoodpornej i rozbierałam na czynniki pierwsze mechanizmy działania kompaktowego źródła prądu z wbudowaną chłodnicą i nagle przy frazie: “podawanie zimnego drutu” doszłam do wniosku, że chciałabym być zwiewna. I romantyczna. Jak siedemnaście mgnień wiosny, jak skrzydło motyla… Podzieliłam się tą ulotną myślą z tak zwanym najbliższym otoczeniem i – oczywiście – nie otrzymałam wsparcia, nie usłyszałam aplauzu… Echhh… Dowiedziałam się za to, że /cytuję/: “ bycie romantyczną pindzią przystoi przecież tylko do 15 roku życia, a po 40tce jest żenujące jak chuj”. Tyle, że ja nie jestem po 40, więc właśnie sobie pobędę. Nie wiem, jak to zrobię, ale na początek zacznę pisać wiersze. Egzystencjalne. Dające do myślenia. Prowokujące do refleksji. Nie żadne tam “żar z rozgrzanego jej brzucha bucha”…
Po poezji przyjdzie czas na krótkie formy literackie, może jakaś powieść w odcinkach, nie wiem jeszcze… Jeśli seks, to tylko zawoalowany, zero dosłowności.
Będę miła dla wszystkich, dla wszystkich normalnie, i z pomocą Jędzy wytępię wszelkie złośliwe komentarze. Żadnych słownych napierdalanek w komentarzach, żadnego kopania się wzajemnie – ma być miło. I spokojnie. Blog będzie dawał wchodzącym poczucie bezpieczeństwa i siłę spokoju.
Jeszcze tylko słownictwo. Zapanować nad wulgaryzmami. Za każdą “kurwę” i “o ja pierdolę” wymierzę sobie karę.
Jak dalej wdrożyć ten plan zmiany osobowości – pomyślę jutro. Albo pojutrze. Póki co wracam do zimnych drutów… I nucę sobie pod nosem: “bo ja mam w sobie coś takiego, co nie daje spać kolegom” /lalala/ Ale mi fajnie, co?

Jeszcze daję romantyczny obrazek, bo serduszek i tych…dollsów już nie mam czasu szukać. Tub nie umiem wstawiać, więc nic do posłuchania nie będzie.
No. I to by było na tyle.
Charmee
Kurcze, ale tych dollsów naprawdę brakuje, no. Albo takich latających serduszek.
Jak ładnie poprosisz, to ci wstawię jakąś romantyczną piosenkę, np “mydełko Fa”, albo “jesteś szalona”.
Przez: Jędz@ w październik 27, 2009
o 15:23
Ale to jeszcze trochę, co? Ja się dopiero uczę prosić ładnie…
Przez: charmee00 w październik 27, 2009
o 15:24
Charmonio Droga, Ty nie musisz być zwiewna i romantyczna. Wystarczy, że ja jestem..
Notka śliczna, tylko ten początek jakiś taki nie dla blądynek…
Przez: Sofijka w październik 27, 2009
o 15:40
No, ja to prawie nic nie zrozumiałam z początku. Jedynie zimnego druta ofkors
Przez: Jędz@ w październik 27, 2009
o 15:42
Zimny drut
Ciepłe lody
O, mam początek wiersza…
Przez: charmee00 w październik 27, 2009
o 16:07
“bo ja mam w sobie coś takiego, co nie daje spać kolegom”
yhy, bogate życie wewnętrzne masz. Od tego zgrzytasz zębami podczas snu i zakłócasz ciszę nocną. Jakieś owsiki czy inny tasiemiec. Czas się odrobaczyć. I kolegów też.
Przez: Sofijka w październik 27, 2009
o 16:09
Jesu, jak mnie wkurwia, w sensie, że rani taka bezpośredniość /faja/… Łazisz, Zośka, po różnych zwiewnych miejscach, a jesteś romantyczna jak ten… Zimny drut :P
Przez: charmee00 w październik 27, 2009
o 16:15
ohhhh.. omdlałam..
Przez: Sofijka w październik 27, 2009
o 16:27
A jaką karę sobie wymierzysz za wulgaryzmy? Za Kurwę, taką samą, jak za ja pierdolę?
Przez: Jędz@ w październik 27, 2009
o 16:33
Jeszcze nie wiem, jaką. Taką, żeby miała charakter terapeutyczny. To na pewno.
Przez: charmee00 w październik 27, 2009
o 17:29
W ramach pokuty tydzień czytania lekkich, zwiewnych i różowiutkich blogasiów Charmonio, przypomnienie sobie ze szkoły podstawowej 3 podstawowych zwrotów grzecznościowych.
Potrafisz je wymienić?
Przez: Sofijka w październik 27, 2009
o 20:11
Potrafię, ale z podpowiedzią. Liczy się? :>
Oto one:
a) bardzo proszę, spierdalaj
b) dziękuję i spierdalaj
c) przepraszam, a teraz spierdalaj
/faja/
No wstyd mi, ale tak mi podpowiedziano :P
Przez: charmee00 w październik 27, 2009
o 20:22
[...] co to będzie, na razie gromadzę natchnienie i te, no, moce twórcze. Owszem, natchnęła mnie Charmee, która również odczuwa potrzebę tworzenia, z tym, że ona chce być romantyczna. Ja [...]
Przez: Epokowe dzieło, czyli słoń tyłem. « Toterama – Jędz@ egoistycznie w październik 28, 2009
o 10:44
Szybko się uczysz, Charmonio:P
Przez: Sofijka w październik 28, 2009
o 23:50
Taaaa, zajebiście szybko :P
Przez: charmee00 w październik 28, 2009
o 23:52
Ustawiłam ręcznie datę, tak jak kazali /faja/… I teraz nie wiem, co.
Przez: charmee00 w listopad 1, 2009
o 16:33
charmee, nie masz powodu sie zmieniac, ale jak bedziesz od tego szczesliwsza, to dlaczego nie.
No, zebys tylko sie nie zmienila na gorsze…
Przez: Inspektor Lesny w listopad 7, 2009
o 21:02
Chyba mnie przeceniasz, Inspektorze. Ja już osiągnęłam taki pułap, że może być tylko na lepsze. Na gorsze się nie da.
Przez: charmee00 w listopad 7, 2009
o 21:44
Przepraszam, ale nie mogę opanować ziewania.
To pewnie taka pora, za oknem ponuro , dzień krótki, ogólnie to smęty… wszędzie.
Dobrze, że chociaż tutaj tło całe w błękitach, zawsze to coś.
To pozdrawiam, bez cienia romantyzmu w tle.
Przez: hania w listopad 9, 2009
o 11:37
Haniu, niniejszym oświadczam, że koham Cię jak dzik
Przez: Jędz@ w listopad 9, 2009
o 17:36
Nie od dziś wiadomo, Jędza, że masz skłonności do złego lokowania uczuć ;P
Przez: charmee00 w listopad 9, 2009
o 17:37