110 komentarzy

Who is who?

Od jakiegoś czasu, w miejscach publicznych, panuje moda, na dociekanie kto jest kim, tak naprawdę. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom czytelników, powiem co wiem, o co niektórych Nickach. Moje wiadomości, na temat wyżej wymienionych, są pewne i bezsprzeczne, albowiem wiem to na pewno i wiem z drugiej, trzeciej i kolejnej ręki oraz fafnastej dupy. Jeśli czegoś nie wiem, z pewnego źródła, jakie przywołałem wcześniej, to doszedłem do tego, drogą dedukcji, przy pomocy swego analitycznego umysłu! Kto nie wierzy, ten kiep. Wszyscy piszący na tym blogu oraz na blogu Katona: tu, są moimi kolegami z wojska. Służbę wojskową, odbywałem długo i namiętnie, jak wieczny student odbywa naukę na wymarzonej uczelni, w związku z powyższym, śmiało można mnie nazwać wiecznym żołnierzem w służbie czynnej, obowiązkowej i zaufać moim opisom, przedstawionym niżej. I tak:

Charmee – jest moim kolegą z wojska, od dawna. Prawdopodobnie, tu pewności nie mam, nosi imię Helena (bądź Henryk, do wyboru), jak kobieta, o którą rozpętano wojnę trojańską, lub jak król, który miał wiele królowych i ścinał im głowy. Charmee może występować pod Nickiem: charmee, dep, katon najmłodszy, maxcel, guardangel, angiewitch i pod innymi, jakie sobie upierdoli. Nie może jedynie występować pod Nickiem poltergeist666, albowiem pod tym Nickiem, występuje ja, ale o tym potem. Właściwie, to Charmee jest kobietą, ale w sumie, tutaj to nigdy nie wiadomo, nie można także mieć pewności, czy się aby nie pomyliłem, bo jak wiadomo, ona może być nawet moją babcią po mieczu, zwłaszcza, że w/w nie żyje od ładnych kilkudziesięciu lat.  

Katon Najmłodszy – jest moim kolegą z wojska, od niedawna. Służyliśmy razem w jednej z renomowanych jednostek specjalnych, nie powiem gdzie – rozumiecie, tajemnica wojskowa. Katon, miał tam kryptonim Dep i był pisarzem, ja zaś, donosiłem mu, atrament i gęsie pióra. Ze względu na to, iż dalej prowadzimy swoją działalność w jednostkach specjalnych, ale już cywilnych, nie mogę napisać jak on ma na imię. Mogę natomiast napisac, że prywatnie, jest ojcem Charmee oraz Antka kobity śwagra żony, bratem rodzonym. Prowadzimy dużo tajnych spraw, o których rzecz jasna jawnie pisać nie mogę. Katon najmłodszy, może występować pod każdym, dowolnym Nickiem damskim i męskim, a szczególnie pod Nickiem Mikosz albo Eremita Bosy.

Maxcel – jest moim kolegą z wojska, od bardzo niedawna. To najbardziej tajemnicza postać z tego bloga. Jak kameleon, przeistacza się w każdy tutejszy Nicek, z Nickiem poltergeist666 włącznie. Maxcel jest mężem Charmee, ciotką Guardangel ze strony Jej ojca i chrzestną Angiewitch. Maxcel stanowi u nas specjalistę od spraw niemożliwych, jak święta Rita, albo jakiś święty Antoni. Gdy mamy do rozwikłania trudną zagadkę, z dziedziny Teorii Światowego Spisku, walmy do Maxcela, lub do jednego z Nicków, pod jakimi może występować. Należy przy takim zwracaniu się o pomoc do Maxcela, zachować szczególną ostrożność, albowiem Maxcel to ten z IXc, co to każdemu może przypierdolić. Wdzięczność za pomoc, należy pozostawić na parapecie, lub u sekretarki. Maxcel nie ma imienia.

Inspektor Leśny – to mój długoletni kolega z wojska, poznany podczas mojej służby w Legii Cudzoziemskiej. Inspektor, był tam kimś w rodzaju służb wewnętrznych, powiem więcej, on był ich naczelnym dowódcą. Obecnie jest naszym tajemniczym śpiegiem, zadekowanym na daleko wysuniętym przyczółku szwedzkim. Nikt tak jak on, nie potrafi wyciągać informacji ze świadka. W chwili obecnej, chodzi Se po lesie w przebraniu gajowego. Inspektor, najczęściej nosi imiona Gustaw lub Karol, oczywiście nie muszę dodawać, że celowo te imiona spolszczyłem, na potrzeby czytelników oraz dla zachowania tajemnicy. Karol Gustaw, jest posiadaczem wielu żon, rozmieszczonych w różnych częściach blogosfery. Nie muszę chyba dodawać, że jedną z nich jest Angiewitch. Dla dobra dzieci i ich matek, nie wymienię tutaj imion wszystkich dzieci Inspektora.

Angiewitch – to także mój kolega z wojska, gdyż służyliśmy razem w służbach sanitarnych. To nikt inny, jak Major Margaret – Gorące Wargi z serialu M*A*S*H. Jako wiedźma, jest moją siostrą z pierwszego małżeństwa ojca i zwracam się do niej, per Gośka, ona natomiast, zwraca się do mnie: kochany braciszku, otaczając mnie siostrzaną opieką i miłością, albowiem jest ode mnie starsza. Dużo starsza. Gośka, była już żoną wszystkich na blogu i z każdym ma przynajmniej po jednym dziecku. Obecnie, kocha się w żonie Maxela, a wnuczce Inspektora, czyli w Helenie, występującej pod Nickiem Charmee00. Słyszałem z pierwszej ręki, że chcą Ją zaadoptować z Katonem.

Guardangel – to mój przyszły kolega z wojska, planujemy się zapoznać, będąc w wojskowych służbach kulturalnych. Jako anioł, Ona będzie śpiewała w anielsko-wojskowym chórze, wojskowe pieśni, zagrzewające rycerzy naszych, do boju. Ja, jako przyszły dowódca tego chóru, będę nim dyrygował. Jako osoba nieśmiała, będzie miała u boku Katona Najmłodszego, który śpiewa przepięknie, ma wprawę i jak sama nazwa wskazuje, jest najmłodszy, więc pasuje do Guard jak ulał. Póki co, Guardem opiekuje się nasz kolega – spec od spisków. Osobiście, sam węszę w tym jakiś spisek, ponieważ Ona prawdopodobnie ma na imię Teresa i być może jest żoną Mikosza..

Poltergeist666 – jest od zarania dziejów, moim kolegą z wojska, z wszystkich formacji, w jakich byłem. Jest także kolegą z wojska, każdego tu piszącego, nie wyłączając takich osób jak: WG, czy Caddicus. Jest powinowatym każdego, w sensie szwagrem, kochankiem, bądź mężem każdej (obecnie Charmee00, czyli Heleny, wtedy występuje pod Nickiem Marian). Swoje pochodzenie, z łatwością mógłby wyprowadzić w prostej linii od Chama. Jeśli ktoś nie wierzy, to niech zapyta licznych jego oddanych przyjaciół. Poltergeist666, ma na imię poker i może być każdym, kim tylko zechce.

Informacje o poltergeist666

Jestem zajebisty!

110 comments on “Who is who?

  1. No! I w końcu wszystko wiadomo :)))

    Rozkaszlałam się ze śmiechu, ale to nic.

  2. Jestem skrępowany tajemnicą wojskową, więc nie mogę nic napisać. Więc nie piszę.

    Tomek:))))))))

  3. Poker!!!
    Dawno się tak nie uśmiałam
    atak kaszlu, ból brzucha
    : )))))))))))))))

  4. I nastała jasność…

    Angie :*

  5. Poker. A pamiętasz, jak na poligonie pod Dunkierką wraży czołg nam zajechał na bukier i zaparkował na nim? A my nieświadomi bujaliśmy się na jego lufie, w ramach porannych ćwiczeń, myśląc, że centrala w końcu zadbała o naszą kondycję… Szkoda, że prowiantu wtedy nie dowieźli.
    A nie, sorki, to nie Ty, to DEP był. No popatrz, jaka zbieżność nazwisk :)

    Rozwaliłeś mnie, Pokerze, tym tekstem! Zapomniałem, że zamiast kanapek granaty w kieszeniach nosisz :)))

  6. Granaty to jadał Leszek Herdegen w “Potopie” ze stołu Radziwiłła.

  7. Po namyśle, to jeszcze napiszę, że tego ostatniego zdania, to ja Ci nie wybaczę, o nie!
    W ogóle nie ma takiej opcji, chociażem spolegliwa i niepamiętliwa, nie wybaczę!

  8. Opis każdej postaci w szanującej się grze powinien z czasem być obowiązkowo wzbogacony o takie cechy jak: umiejętność władania bronią, siła rzucanych uroków, szybkość przemieszczania się pod ziemią, poziom sprzedajności, etc.
    Z naciskiem na etc.

    Ja, krecik, to na ten przykład pod ziemią jestem najlepszy z tych the best.

  9. dobry wieczór jeszcze raz :))))
    charmee:* udało mi się włożyć Katona bezbłędnie, natomiast nie wiem czemu Wy z Pokerem weszliście podwójnie ( spokerem) i 4 razy tak wchodzicie, choć ja wpisuję Was raz tylko…/ mur/ :P
    Długa droga przede mną, moje nerwy są na granicy już.
    ( mówię o WKŁADANIU
    u siebie na bloga tzn wpisywaniu coś tam na stronę)

  10. Ja pod ziemią to nie, ale za to I believe I can fly /lalala/

    Cześć Wugie :)))

    Guard :* No taką niezbyt zręczną rolę dostałaś, ale mi też nie uśmiecha się być pasierbicą Kacia /mur/…

  11. Wugi. Jako alter ego Pokera, a tym samym Charme oraz jej królika, powinieneś wiedzieć, że Twa szybkość pod ziemią przekłada się na ziemskie metamorfozy Angi, Guard oraz całego środowiska naturalnego. Nie przyspieszaj, proszę ;)

  12. Angie, wierzę w Ciebie :))) Wierzę, że włożysz, jak należy…

    Maxcel, królik zaraz będzie goniony, znaczy łapany będzie. Więc wszystkim zainteresowanym odpowiadam, iż do wczesnych godzin popołudniowych klatka, niestety, zajęta /faja/

  13. charmee, Katon wie o co chodzi, powiedział, że wszystkiego mnie nauczy / faja/
    Cieszę się, ale sama też muszę doskonalić się
    wg ciumk :*********

  14. Angie, wieczór bez Ciebie byłby jak lodówka bez piwa!

  15. Jakie to romantyczne…

  16. Lodówkę, bez piwa, to by się jeszcze przeżyło, jakoś, ale bez lodu… Wugi, nie uruchamiaj wizji…

  17. wg, jak Ty wiesz zawsze jak do mnie mówić! :****
    choć dziś wyznałam Komuś na stronie, że jeśli jestem trochę za ostra, to dlatego, że pod Twoim wpływem( no,boś lekko mnie zdeprawował ;))

  18. Ojtam zaraz zdeprawował… Nie dopilnował Cię na balu, i tyle…

  19. Zapomniałem o Mikoszu, który także był w wojsku – markietanką.

  20. Zastanawiam się, jak to jest być zdeprawowanym /faja/…

  21. Hela, jesteś tu gdzieś? To ja, Marian – ziemia do misia!

  22. Zapytaj Mikosza, ale nie, on nie zna znaczenia takich słów.

  23. Jestem, oczywiście, że jestem. Nigdzie się stąd nie ruszam.

    No fakt, Mikosz wie wszystko…

  24. Nie dosyć, że wie wszystko, to wie nawet lepiej. Ja już kiedyś pisałem, że jakby był Indianinem, nazywałby się ‘Ten, Który Wie Lepiej’, bo wszystko, to może wiedzieć każdy, ale lepiej, to tylko Mikosz.

  25. Mógłby się także nazywać: Walący Kloce – to piękne i adekwatne imię, jak dla Mikoszka naszego, kochanego.

  26. On mi przypomina pijawkę. Przyssa się tam, gdzie może dowalić, wyjechać ze swoimi rewelacjami, albo podpiąć się pod rewelacje kogoś…

    Ale chyba dość o nim :) Tylko jeszcze nie wyganiaj do spania!

  27. No nie przesadzaj, uważam, że on nie dowala, tylko kąsa, jak kundel, szarpie za nogawkę, uważając, żeby kopa nie zarobić w pysk.

  28. No, ale Mikosz nie żyje podobno, o czym tu mówicie. Każdy Kloc postawiony w końcu wyschnie. To dopiero tragedia….

  29. To tragifarsa, komediodramat /lalala/…

  30. Maxcel, masz jakieś wieści? Mikosz zaś był zszedł? Mój boże, który to juz raz?

  31. Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby tak schodzić i powstawać. A może na Mikusia, jakiś zły czarownik, zrobił laleczkę woodo? Ratujmy chłopaka, ratujmy ostatnią ostoję folkloru blogaskowo-czatowego!

  32. I nawet nie ma kto mu zaśpiewać “odchodząc, zabierz mnie”…

  33. No ja nie wiem, Poker… Widziałeś, z kim on teraz stanowi tandem? Będziemy musieli ich oboje chronić, nie wiem, czy podołamy…

  34. Ja, dla kolegi z wojska, nawet dla takiej markietanki – jak Mikosz, zrobię co w mej mocy!

  35. No nie mów, jestem wdową?

  36. Ja jestem bigamistką, już nie wiem, co gorsze…

  37. I tak Ci nie wybaczę, o nie!!!!

  38. Tzn Pokeru nie wybaczę, tak postanowiłam

  39. Oj, wielka mi bigamia, możemy o takiej pisać, dopiero od 365-go męża, równoczesnie. Tobie jeszcze trochę brakuje…

  40. Guard… mnie żadna nie wybacza. ;)))))

  41. Ja bynajmniej idę spać. To był dłuuugi i obfitujący w dziwactwa dzień.

    Guard, nie rób tego :)))

    Dobrej nocy /ciumki/

  42. JA Ci wybaczam, wszystko :P

  43. Ty mi nie masz nic do wybaczania – no co za fantastka, nie mogę! :)))) :*

  44. no to narobiłam se w blogu; pod napisami: “sens życia, kochać Go” itd wyświetla mi się napis Katon……bo tam był taki ładny obrazek Katon- demon
    kurrrrr, przerywam odwyk, idę do barku
    :))))))))))))))

  45. Dzien dobry!
    Chcialbym uscislic, ze Mikosz jest moim bratem, ale sie nie lubimy. Licencja zas moja babcia, i stad jej troska o moja moralnosc. Chcialaby rowniez, abym sie zaprzyjaznil z moim braciszkiem Mikoszem. Jak wiec widzicie, nie poszlo po jej mysli, i dlatego jest taka kwasna. Choc probuje sie cieszyc zyciem. Cudzym.

  46. Kierowca cięzarowki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinowal się pod
    mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantow ogląda zaklinowana
    cięzarowkę i mowi:
    – I co, zaklinowal się pan?
    A kierowca na to:
    – Nie ku*wa, most wiozę i mi się paliwo skonczylo.

    No. Bo ja dziś rano uczestniczyłam w akcji “Trzeźwy poranek”. Znaczy.. aktywnie.. znaczy jako ten, no.. No wydmuchali mnie :/

  47. dzień dobry :)))
    sensi :* :))) świetne!
    inspektorze ciumk
    Wpadłam na chwilę poinformować Was, że robię sobie odwyk internetowy( na parę godzin) : P
    no to zmykam

  48. Wrazia :*
    :)))

    Angie, moja Ty dumo i chlubo w kwestiach technicznych…

    Inspektorze, sedno tarczy.

    Wybaczcie, ale póki co jestem lekko skołowana.

  49. charmee:***
    To najfajniejsze, że doszłam sama.
    Chciałam dać ładniejsze zdjęcie elfów – Was, ale właśnie tamto nie wchodziło( znikało)
    Katon mnie natchnął dziś i też opisałam swoją operację :))))
    ciumki wszystkim

  50. Czytam właśnie :)))

    “Nie mogę usnąć choćby nie wiem co! Nie mogę usnąć, bo jak we śnie umrę, to nie zdążę zabić tej Kreatury( małżonka) ani nawet dobrze mu strzelić w pysk jak wróci!”

    Hahahahaha

  51. Slimus popelnil notke o Katonisliwka. Zahaczyl o Toteramy, bo cos go widac tam uwiera.
    Nie zaskoczyl mnie niczym. I naturalnie, jak to cipka, rzucil zaowalowane oskarzenie. Z ktorym niema co walczyc, bo sie tego nie zlapie w garsc. Gdyz jest jak cichy bak. Ktos sie skopcil, ale niewiadomo kto…

  52. Widziałam, Inspektorze. Najśmieszniejsze, że długi czas sam sączył ten niby jad. Neofici są najgorsi. A udowadniać ćwokom, że się kim jest, albo się nie jest – mija się z celem, bo ćwok i tak wie swoje, cokolwiek byś nie napisał i jakichkolwiek dowodów nie przedstawił. Zresztą jakie można mieć dowody na to, że się nie jest fortepianem?

  53. dobry wieczór wszystkim:))
    charmee, zrobiłam następną sztuczkę. Jak najedziesz w blogrollu na siebie i Pokera, to się wyświetli opis.
    I tak na każdego umieszczonego tam.
    Niesamowicie jestem zdolna jednak ;))

  54. Niesamowicie niesamowita jesteś :)))

  55. Witam!

    Angie, dzięki, tak mnie pięknie odmalowałaś :)

  56. Cześć Guard :)

    Dziś z kolei ja pilnuję Pokera i mam problem, gdyż odmawia terapii i współpracy z pełniącą obowiązki personelu medycznego, czyli ze mną we własnej osobie /faja/…

  57. Oj biedny Poker, faceci to najgorsi pacjenci. Gdyby to im przyszło w podziale ról, dzieci rodzić, ród ludzki dawno by wyginął. Toż oni na sam widok igły mdleją.

  58. cześć jeszcze raz : )))
    guard, no nie wszyscy tak mdleją, patrz na mego Wielkiego Brata ; ))
    Ale jeśli chodzi o przechodzenie chorób, to fakt; nie ma gorszych pacjentów niż mężczyźni

  59. Zebrała się, grupa bab, nadających na facetów. Co Wy tam wiecie o urazach…

  60. Twój brat jako wyjątek chlubny chyba też bardziej lubi oglądać jak Twoją nogę kroją :) Jest też trochę lekarzy facetów, co się nie boją igły ani widoku krwi, ale lekarze to są w ogóle najgorsi pacjenci pod słońcem ;)

  61. No jak się czujesz Poker? Ja to muszę Ci powiedzieć, że ja to Ci oczywiście wybaczam tą Tereskę i tego Mikosza też ;)) Tak się przekomarzałam tylko. Kuruj się diabełku…

  62. Poker, jeśli masz już siłę wstać (od kompa), to udaj się wiesz gdzie i łyknij wiesz co /faja/…

  63. Tak, nic mu nie jest, zupełnie nic /słodki uśmiech/

  64. Ledwo się tu doczołgałem, a Ty mi każesz czołgać się do kuchni… To cholernie daleko jest, ja mam duży metraż.

  65. No dobra, siedź tu :* (potem Cię pogonię)…

  66. Poker :)))
    Trzymaj się i nie choruj Młodszy Bracie
    ;))
    gośka
    : P

  67. Marian, widzisz, jak tu każdy o Cię dba?

    Twoja Hela.

  68. Hela, pamiętaj:
    1. nie wkurwiać
    2. nie wkurwiać
    3. nie wkurwiac

  69. Gośka, powiedz coś Heli, proszę Cię…

  70. Ja Wam powiem, że Poker to nie jest typowy facet chorujący. Typowy chorujący facet jest umierający przy stanie podgorączkowym 37 stopni, Przy 38 ma agonię. Poker to jest ewenement na skalę światową, jak mój tata, który nie jest chorujący całe życie, nie ma lekarza rodzinnego, na nic się nie leczy i cud że się jego karta NFZ znalazła jak pogotowie trza było wzywać!

    Poker, ty się kuruj, nie dziwacz

  71. Nie mam czasu się ze sobą cackać. Mam także zamiłowanie do eksperymentów na własnym ciele.

  72. już mówię:
    charmee, czy najechałaś myszką na blogroll( który muszę dopracować jeszcze, bo , kurr, nie jarzę co to są te plu..coś tam itd ;), muszę powyrzucać chyba większość tych odnośników )
    no to czy
    zobaczyłaś jak ładnie napisałam o Was? ( Poker, to nie wazelinka, to moja wrażliwa dusza szepcze mi jak mam kogo widzieć)
    ;))

  73. Ja Ci to ukrócę. I Gośka Ci nie pomoże.

  74. A załóż się!
    Gośka, bierz Ją. :))))

  75. Najechałam, Angie, oczywiście, że najechałam.

    Królowa i Król. Zaczarowani, piękni. Ponad światem :)))

  76. Poker, nie wiem, czy wiesz ale cosik czerwony już jesteś na licu, a to wskazuje na wysoką gorączkę. Nie cackaj się, ale coś chociaż łyknij dla zdrowotności.

  77. Teresa (prawdopodobnie) i Ty, Brutusie?
    Nic nie będę łykał, przepijam.

  78. Guard, to ja Ci jeszcze powiem, jak ten Łoś się leczy. Łoś łyka wszystko, co może mu pomóc, a co akurat ma w apteczce na stanie. Na przykład rutinoscorbin na herzklekoty. Albo antybiotyk, sztuk jeden, bo go boli głowa.

    Gośka :***

  79. Widziałam, że Gośka się uzależniła od Kacia /faja/ jak od opium…

  80. Jednak więzy krwi istnieją..
    ja jak mnie bierze biorę aspirynkę lub rutinoscorbin,lub cokoliwk , co znajdę.. potem łykam coś zwykle %. A jak i to na nic, biorę antybiotyk. Zwykle 1 dzień, bo potem już mi lepiej
    ;)))

  81. Czy Ty, kochanie, słyszałaś o efekcie placebo?

  82. Jeśli łyka, Charmee, znaczy jest dobrze. Ma świadomość, że trzeba!!!

  83. Placebo rulez. I w tabletce i w muzyce ;)

  84. charmee, no przecież tak wróble ćwierkają od dawna już ( wróble jak wróble, raczej jakieś wrono- kruki chyba) ;)))

  85. Placebo nie działa świadomie /faja/… Musiałyby Ci tego draga podsunąć czyjeś czułe dłonie, na przykład moje, Skarbie :P

  86. Angie to serce ma na dłoni. Trzeba za nią pilnować, żeby go jakieś kruki i wrony nie zadziobały. Angie :*

  87. Charmee, Ty jak działasz jak dragi i jak placebo razem wzięte. Nic Pokeru nie zagrozi :)

  88. A Hela ma na dłoni kasket…

  89. Marian, weź mi nie docinaj przy ludziach…

  90. A ja myślałam, że pilota, skoro Hela

  91. I papilota na głowie :)

  92. Angie, na tej miotle to wyglądasz…. no wymiatasz ;)

  93. guard, to moje stare zdjęcie : P
    aktualne se wstawiłam by dać upust swej próżności ( ciągle sprawdzam jaki rozmiar – zdjęcia ma się rozumieć ;) – mieści się tam)
    A to dla Pokera( jak już tak pogrążać się w klimatach.. ) :

  94. se wstawiłam na dole bloga *
    PS ” Epitaph” to chyba jeden w czołówce tych światowych. Rzadko tego słucham, za mocne..

  95. PS
    i to pół mojej młodości. rzadko też dziele się tym z kimś….
    Z Wami mogłam
    :***
    :))

  96. Mojej też, Gośka, jak to przy starszej siostrze…

  97. A mówią, że tutaj sam jad…Ech…

    Angie, lubię Twoją muzę.

  98. charmee, jad jest i musi być, ale używany tylko w stosunku do pewnych osób i pewnych sytuacji..
    ;))

  99. i w pewnych sytuacjach * ( to czerwone wino jakieś mocne) / faja/

  100. no to jeszcze raz zdrówko i dla Was cudne (nieśmiertelne):

  101. Zdrówko herbatką, jak ćwok… I to w piątek /mur/… Ale co tam – Wasze zdrowie!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.