48 komentarzy

Onan.

 

Szczur kończy gulasz mdły

Zanim się wszyscy zastanowimy nad istotą katastroficznych katastrof, a także nad tym, czy katastrofy mogą być niekatastroficzne, poniżej przedstawiam obiecane wczoraj streszczenie. Taka śmietanka do kawy od Wugusia, którą Charmusie /i nie tylko/ lubią najbardziej. Chociaż nie. Charmusie najbardziej lubią śmietankę do spirytusu z koglem moglem. Zatem voila:

Telewizja pokazywała płaczących ludzi. Kilka chwil wcześniej spikerka nie potrafiła opanować drżenia i zanosząc się szlochem opowiedziała o śmierci przywódcy. W jakiś czas później media przyniosły niusa o wyrokach dla tych, którzy publicznie za mało przekonywująco płakali.
My jednak mamy szczęście, bo w Polsce jest człowiek po wielekroć zmartwychwstały, który wypełnia pustkę słowiańską po Stalinie. Jeżeli ktoś lubi sieczkę we łbie, ekskrementy zamiast czekoladek, to mamy dla niego netowy adres. Przytulisko. Przystań. Miejsce, w którym czas zatrzymał się pewnego dnia, a dziś niejednokrotne dziewice obmywają starcowi zeschłe członki.
Redakcja Toteram ogłasza konkurs na wspomnienie: “Moje Pierwsze Zbesztanie czyli Czuła Wulgarność”.  Piszcie. Będzie nagroda. Numer telefonu komórkowego do pana M.
Nie może być tak, że będziemy wiecznie opłakiwać śmierć. Cieszmy się mądrością przyrody, życia  odradzającego się każdego dnia. Cieszmy się z kaganka oświaty, słów Trybuna, bo dzięki niemu wiatr wygrywa na fujarce rytm dnia.
Młoda dziewczyna napisała zabawną rymowankę. Nikt normalny nie traktuje tego poważnie, bo to impuls, nastrój, luz. Równie dobrze mógł to jednak być wypis z książki telefonicznej, bo i tak stary satyr do wszystkiego dorobi ideologię. Wpisujcie mu bałwochwalcze komentarze. Kiedyś i tak was zdepta, bo to nie dla was parchy tekst lecz tylko do NIEJ. List od współczesnego syna Judy i córki pewnego Kananejczyka, tego który co wieczór traci z siebie nasienie na ziemię.

Wg 108

PS. Wersja dla słabszych. Pisząc “do NIEJ” Wuguś miał na myśli wiadomo kogo. I ten/ta “wiadomo kto” niniejszym przeprasza za rykoszety, którymi obrywają wszyscy, którzy trzymają się obok, blisko i bardzo blisko :)

 

48 comments on “Onan.

  1. No! To konkurs trwa /faja/… Zanim Kacio zorganizuje u siebie te dwa zaplanowane, to my zdążymy pokonkursowac sie tutaj, na T2, albowiem kochamy rywalizację wszelką.

  2. “Kagańca oświaty” /faja/

  3. To może jako nagrody pocieszenia zafundujemy dodatkowo kagańce? A dla niektórych – kolczatki gratis.

    Ech… Idę se chyba napisać coś romantycznego na Ambaje, bo taka mnie najszła nostalgia…

  4. Wuguś, Charmee… no jak dzieci:-)))
    Dobrze, że nie jestem Waszym ojcem, bo zdjąłbym dyscyplinę ze ściany, a nie jakieś tam klapsy.
    Czy ktoś ma wspomnienie, jak wyglądała prawdziwa dyscyplina?

  5. Ogłoszenia bieżące. Max skoczył w górę o jedno oczko, co oznacza tendencję zwyżkową. Ogłaszam pełną mobilizację. Kto nie zagłosował, niech zagłosuje. Kto zagłosował, a nie wykorzystał wszystkich możliwości – niech to zrobi jeszcze dziś. Tak mało brakuje do dychy… Ledwo dwa blogasie przeskoczyć. Kto, jeśli nie my?

    Angie skoczyła leciutko od wczoraj, jak na kategorię śmierci, to zajmuje całkiem niezłe, bo 34 miejsce. To jest wynik! Ją też trzeba popchnąć. Najważniejsze, że nie jadą na wstecznym.

    Mirka piętnasta. To jest pozycja do nadrobienia.

    Koniec ogłoszeń. Bierzemy się do pracy.

  6. Z całym szacunkiem, Caddi, ale ja jakoś nie widzę Ciebie w roli mojego ojca :P Szczególnie, kiedy stanie mi przed oczami ten tort i napis na wizytówce /faja/…

    Dyscyplina, to było takie coś z poczwórnymi rzemyczkami na końcu? Taki mini bacik. Używało się tego i mówiło, że “Różdżką dziateczki Duch Święty bić każe”…

    Ojtam, jutro Poker napisze coś powalającego i się nasze z Wugusiem przewiny zamażą :>

  7. Charmee, z tortem czy bez, ale rzemyczki pręgi zostawiają:-)

    Ale tak na poważnie: nie dawajmy pożywki robactwu! Nie dokarmiajmy! Lepiej łabędziom w parku chleb podrzucić lub sarnom sianko i marchew w lesie.

  8. Albo pogilgotać kaczki, jak Cane…

  9. Poker, widzę Cię /faja/…

  10. Ja także Cie widzę. :))) :** Zakrztusiłem się kawą. :)))

  11. Czekoladową…

    By się wypiło, ech…

  12. Dzień dobry :)
    Chyba po tym konkursie zmienię adres bloga , albo założę sobie inny blog :>

  13. W sprawie zawartej w notce WG, nie ma słusznych rozwiązań. Cokolwiek zrobisz, będzie odczytane na opak. Trzeba pozwolić się delikwentowi i świcie, nażreć sobą, do urzygu. Potem, następuje chwila przerwy, po czym znów jest atak żarcia, oczywiście zaś do urzygu i tak, proszę Państwa się to kręci. :)

  14. Angie, ja bym zostawiła, ale Tobie nie będę nic mówić, bo zrobisz odwrotnie :P Przekoro Ty :* Powiem więc dyplomatycznie: Zrobisz jak zechcesz /faja/…

    Poker :* Ale oni mi wyglądają, jakby byli wiecznie nienażarci, stale głodni. Bulimia netowa. A szczególnie on i niektóre one /te z odstawki/… Napiszesz mi jutro coś romantycznego? Wiem, że napiszesz! Ok, odpowiesz potem, bo tera to się trzeba obejściem zająć, obrządkiem i w ogóle.

  15. ktoś znowu umarł? ja się zawsze dowiaduję ostatni ;-)

  16. ‘Ale oni mi wyglądają, jakby byli wiecznie nienażarci, stale głodni’
    Bo tak mają dzieci wojny, które zaznały głodu i do końca życia teraz, będą żarły na zapas i chomikowały na wyrost. ;)

  17. Onibe, w kazdej chwili ktoś umiera, a ktoś inny się rodzi – ale banałem poleciałem… :]

  18. Onibe. W tym problem, że ostatnio wirtualna śmierć zrobiła sobie wolne z jednym osobnikiem, a właściwie, to on sobie z nią rozbrat wziął, chociaż ją wcześniej miłował nad życie…//
    Witam i drogę pytam…

  19. olaboga! to się porobiło, tudzież narobiło ;-)

    ja zawsze jak mi śmierć potrzebna (bo np. młotkiem w palec się walnąłem i łaknę ofiar) to włączam wiadomości jakieś. Dziennikarze zawsze mają jakiegoś martwego evergreena na podorędziu ;-D. Ewentualnie zawsze na stronę wypisu zajrzeć można… ale tutaj już jakby cięższe tematy… ;-)

  20. Cześć Onibe, cześć Max. Myślę, że Wuguś zawarł w notce to, co miał zawrzeć, a my lepiej porozmawiajmy o motoryzacji, bo to ciekawszy temat. Albo o mnie, bo to temat najciekawszy /faja/…

  21. Pytałam o coś /faja/ Poker…

  22. Postaram się napisać tak romantyczną jak Twoja. :)):***

  23. Cięższe tematy, bo życie to kurde letkie nie jest… O, udało mi się banałem, jak Pokeru…
    :P

  24. Moja o indyku jest zajebiście romantyczna, normalnie prawie jak wiersze na cztery ręce Maxa i Guard, tylko że solo :))) No i o drobiu /faja/…

  25. No jak solo? Ty, indyk i telefoniczny rozmówca. Przynajmniej mały trójkącik widzę :)

  26. Max! Nie próbuj wplątać Charmusi w trójkąciki, w odwecie za nazwanie po imieniu tego, co u Guard. :> ;))))

  27. A co! Ja też mam wyobraźnię :))

  28. Udowodnij to, Max!
    :)))))))))))))))))))))))))))))

  29. Ja wiem, że bardzo to wszyscy przeżywacie, w śmiechu czyszcząc podłogi, ale dajcież spokój, kolęda już chyba była, nie?
    A pan M. najwyraźniej potrzebuje laski. Niech mu ktoś zrobi laskę. ;)

  30. No to tak. C.B.D.U to było do dowodów Pokera. A do Cane powiem, że dobry wieczór. I że tą laską, to może być trafny trop… Prędzej łaskę, niż laskę, obawiam się…

  31. a nie C.K.D.? ;-P (też mam język)

  32. Witam, czyżby ktoś napomknął coś o motoryzacji? Bo ja dziś właśnie jestem w tym temacie, znaczy się byłem, bo ileż można być

  33. Dobry wieczór :) I jak Wuguś? Autko jeździ?

  34. Ja napomkłam, ja! A teraz Ty bądź w temacie, Wuguś…

    Guard :* Bo nie wiem już, czy Cię w końcu witałam, czy nie…

    Cane, jak ja się coraz więcej fajnych rzeczy o Tobie dowiaduję… Potrafisz wiązać, kumasz kwestię paprotek, gligotasz kaczki i w dodatku posiadasz jęzor… Super!

  35. uhu, dziś miało chrzest, ale chrzciny w wersji skróconej, bo już wracałem po ciemku z pracy, więc tylko tak trochę się pokopaliśmy w śniegu – my, to znaczy Ferdynand i ja.

  36. Cane: a to CKD to pewnie Centrum Kształcenia Dorosłych (debilnych?)

  37. Ferdynand… Widzę, że już chrzciny były…

    Róża czerwono, biało kwitnie bez /lalala/

  38. Darek… :], aż mną potrząchnęło…

  39. Cóż, jedyny Żyd jakiego znałem nie żyje, bo chętnie zapytałbym go czy benzyna po sześć złotych to już koszerna jest czy jeszcze nie

  40. Pamiętam, jak parę lat temu pomagałam pewnemu właścicielowi stacji benzynowej sporządzać wniosek o dofinansowanie zakupu i montażu nowego dystrybutora. Był wariant tańszy i droższy. Droższy przewidywał dystrybutor z piątką z przodu. I facet stwierdził, że zanim cena benzyny osiągnie piątkę z przodu, to on przejdzie na emeryturę. Jakoś nie przeszedł, a zaraz będzie szóstka /faja/…

  41. zginęło mi świetne zdjęcie w kompie /mur/
    przeszukałam już wszystkie dyski , a grupa domowa cos siada..a tam , u Brata , jest to zdjęcie!!
    To super zdjęcie do mojej kampanii reklamowej in real. Jutro znajde ( oże)
    :>

  42. Dzień dobry.

    Info dla Caddiego i biernych podglądaczy. Maxcel dwunasty. Jedno oczko w górę. Dziś do północy pchnie się go w pierwszą dychę. Bo tak. Angie skoczyła o sześć oczek w górę. To jest wynik! Mirka osiemnasta, mało braknie…
    Jakiś rzut na taśmę trzeba zrobić.

    Angie, jakie zdjęcie? Jesu, jak ja odpadłam wczoraj sennie. Szok.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.