Hehehehe, czy ty jesteś grzeczną dziewczynką, która chce iść do nieba, że co, bo niedosłyszałem, nie masz już dokąd, cholero? Szlag cię trafił, no i o czym myślałaś tak sobie pukając. We drzwi. Co to ja jestem, caritas, albo jakiś anteportas? Wejdź, wlazł, czy jak ci tam w domu mówią, kurdebalans. A za przeproszeniem Ania. Kurwa, co za ania, wy wszystkie anie jesteście. Czy ja pytałem się, jak masz na imię? Co to mnie może obchodzić? No zastanów się. No zastanów się, bo tu może piekło jest i źle trafiłaś. Dlatego właśnie jest gorąco, ale ja dziewczynki z zapałkami nie zapraszałem. Dlaczego jestem niegrzeczny? Bo nie lubię być grzeczny, proste? Mnie też chuj strzela, że jest mokry śnieg, no i że nie masz dokąd iść w tych butach. Gdzieś je kupiła? Pewnie w biedronce, to se usiądź. Albo wstań, herbata jest w szafce, czajnik widzisz, gdzie z tymi łapami, nie ta szafka! No gdzie kurwa w tych butach, ściągaj! Majtki też możesz, przez głowę. Mało śmieszne, mało śmieszne, a czy ja cię do cyrku zapraszałem? Kto pukał, może ja pukałem? To stul ryja, kubek w łapki, chleptaj herbatę i spadaj. Jaka kontrola? Legitymacja? Ty wypłoszu! Jesteś z Agencji, hehehe modernizacji rynku rolnego, kurwa w zimie. Zastrzelę psa, nosz kurwa zastrzelę psa, że cię pizdo nie wyczuł, to już obmiary zimą robicie? Ten pierdolony azor. To takie teraz wydekoltowane pindy w śnieg wysyłają, na obmiary kontrolne… Co z tego, że masz sweter, ja dekolty widzę, bo mam rentgena w oczach. No idź, zrób se obmiary, bo ja już zrobiłem. Powiem że to nie jest nie jest 906 090. Dlaczego moja działka ma mieć numer 4? Jakie 4? Ja mam 18. Cztery w hektarach? No, mów tak od razu, ja podawałem w centymetrach. To znaczy miałbym nawet 20 gdybyś ty miała 906 090 czyli 90 60 90, hehehehe, dlaczego mało śmieszne i żenujące? Weź nie pierdol o satelitach, może jeszcze marycha spod śniegu wystaje? No to co jeszcze robisz na umowę zlecenie? Dlaczego od razu cham i zawołam kolegów? Że masz prawo łazić po mojej ziemi pod moją nieobecność, ok, według mnie ja mam prawo odstrzelić cię na mojej ziemi, zwłaszcza po zmierzchu, miałem nie wypuszczać psa z domu, bo się suki w okolicy gonią, ale sama tego chciałaś. Dlaczego mam na spokojnie. Przecież job twoju mać ja jestem na spokojnie. To ty się wpierdalasz w mój miły za przeproszeniem wieczór. Sąsiad to by miał kulturę, z flaszką przyjść, a ciebie kuźwa nosi po nocy w butach z biedronki. Jak te suke.
- Azor, naści, jakaś pani do ciebie!
Monolog wewnętrzny przeprowadził nieoceniony
Wg 108



















Ech, ja w niektórych sytuacjach bluzgam w myślach o wiele dosadniej, niż podmiot tej notki /faja/… Ale dialog wewnętrzny prowadzę podobny, i to często…Czasami się nawet łapię na tym, że mamroczę do siebie…
W sumie… wszyscy jesteśmy mierniczymi i wszyscy mamy buty z biedronki /faja/
No fatalnie napisane, fatalnie, co za nagromadzenie wulgaryzmów i słomy, do tego potworny język, nie wiem kto to napisał, ale to jakby wołanie o pomoc, o lekarza, o trunki które nie są podróbami, zupełnie nie wiem czemu ma służyć ten fortepian na literackim bruku.
Dostałem właśnie sesemesa, że to jakiś osioł napisał. To wiele tłumaczy.
Cześć!
Jesteśmy też wzorami, wzorcami, stanowimy inspirację, kopiują nasz styl i nasz image… Jesteśmy wszystkim, solą tej blogosfery, wisienką na torcie blogów wszelakich, jesteśmy po prostu zajebiści i nie do podrobienia…
Dziś mogę bredzić, gdyż bo miałam ciężki okrutnie dzień…
Wuguś, proszę nie wyzywać autora tych rozważań, gdyż są mi one emocjonalnie i estetycznie bardzo bliskie. Chodź, parówkę Ci otworzę…
Deluzja :*** Pozdawałaś? Mamy czas?
Trudno wypierać się samego siebie, ha! Nie wiem czy też tak macie, ale kiedy przesadzę z robotą (a ten tekst napisałem na koniec dniówko-nocki czyli w okolicach godziny pierwszej w nocy) to zazwyczaj sen już nie nadchodzi, a mózg potrzebuje głupawki na odreagowanie stresu.
Ja tak nie mam… Bo ja zasypiam w każdych warunkach… Uwielbiam tę czynność. Na dowód tego powiem, że kiedyś pożar przespałam. Zresztą już chyba o tym pisałam kiedyś…
Poker, no chodź w końcu :P I tak wszyscy wiedzą, że skoro ja jestem, to Ty też jesteś :P
Jestem, Kochanie. :*****
TYlko muszę dojść do siebie, zimno mi. :):*
DEP. Ja tam mam buty ze sklepu :))
Zbyt wiele, to ta pani nie miała do powiedzenia w tej sytuacji, widzę :)) Ale to nic, latem wróci ze starszym bratem, tym ze skarbówki ;))
Aaa, cześć wsiem!
Jeszcze dwa dni i do pracy :P
Semestr się skończył, jeszcze sesja, /faja/ teraz to się zacznie..
Charmee mogę tu przyprowadzić znajomą? :D (fajna jest)
Maxcel :) cześć :D ja jeszcze 4 egzaminy i ferie /faja/ nie będzie ferii… co to są ferie? /faja/ zapytam brata :D
Pewnie, że możesz! Dawaj!
Max, noooo… Przeżyć weekend i hurrrraaaa! Praca!
Ja też siedzę jak sopel i sprawdzam prognozy długoterminowe, Poker :) :* Czy jest dla mnie jakaś nadzieja na ocieplenie… I stwierdzam, że nie ma. Niechtokurwaszlagtrafitęzimę…
Te, Diabliczka!
Diabliczka :> To ta koleżanka?
Się wstydzi, głupia :P
Na pewno się wstydzi mnie, albowiem ja wzbudzam respekt. /faja/
Prawda, Charmee? :**
Poker, to weź Ty ją zawołaj :D
Dobry wieczór >:))
Mirazyk dementuję ;P
Ci powiem, Poker, że nie taki straszny jesteś :D /faja/
Bałam się Ciebie :P
Czwarta Panna z lewej – wystąp!
Polter wzbudzasz ;) Fakt
Charmee ,Polter ,Maxcel miło :)
Poker, to chyba jednak Ciebie się nie wstydziła, była słowo przed Tobą :D
Patrzcie jaka, sama się przywitała, a taką wstydliwą udawała :D
Jak to, nie jestem straszny? Proszę to natychmiast odszczekać… Deluzja.
Witam Porannąrosę. :)
Poker, ale ja się kiedyś bałam… Coś o nożach kiedyś pisałeś :P /faja/
Rozbawiła mnie prognoza, na noc przewidują u mnie -10 a już jest -14 ;)
Zasady dobrego wychowania Mirażyk ;P Wstyd nadal odczuwam :)
Wuguś, spodziewaj się teraz wszystkiego najgorszego u siebie na Wichrowych… Rozpatrują Cię jak nic, chyba że poszczujesz psami, ale sam Azor nie da rady. Może coś agresywnego znajdziesz w blogosferze?
Dobry wieczór Szacownemu Zgromadzeniu:)
[youtube http://www.youtube.com/watch?v=VpMtLH6nRtQ&w=560&h=315 uwielbiam ich!
Ja nie rzucam nożami. :))))) Bynajmniej nie w nicki. :))
Cześć Caddi, cześć WG :)
Poker, toć Ty SŁIITAŚNY i MULUSI jesteś :)
Nie rozumiem tego młodzieżowego slangu…
Poker, a jak powiem, że fajny jesteś, to zrozumiesz?
To tak, zrozumiałem. Wiem, wiem, jestem zajebisty (Charmee mi mówiła). :);)
Dobrze, że masz Charmee :)
Potwierdzam! Ja taki respekt miałam, że całe dwa tygodnie mnie ganiał, zanim skonsumowaliśmy nasz układ. Taka byłam wystraszona /faja/…
Też witam Rosę Poranną i chciałam napomknąć, że widziałam jej avatar w lajknięciach najnowszego wiersza Maxa. I się zastanawiałam, kto zacz.
Ona nawet głosowała na Maxcela, :) /w tajemnicy powiem/
Maxceeeeeel!!! Chono tu!!!
Caddi, chyba będzie trzeba posłać Wugusiowi trochę ciepła Caritasem…
/u mnie minus czternaście, a miało być minus dziesięć/
Charmee :)
Jestem pewna ,ze ja :) Dokładnie przesledziłam lekture polecaną przez Mirazyka
Bo ja same dobre rzeczy polecam :P Diablico :P
O, to mam jak Wuguś!
Potwierdzam, że Poker ma szczęście, że na mnie trafił w tym przestworze wirtuala, gdyż też jestem zajebista…
Czy “z”? :>
Jak to miło, że Deluzja, przyprowadza do nas koleżanki, prawda, Charmee? :)
Jak tak dalej pójdzie z tym mrozem, to do samochodu się rano nie dostanę. Już dziś rano, tylko jedne drzwi, te po prawej stronie kierowcy, udało mi się otworzyć z kopa…//
Czołem Wam! Witaj Poranna, i pamiętaj, że obiecałaś..;)))
Charmee, no jesteś :D
Wszyscy sie przyzwyczailiście do jesieni zimą. Trochę zimy nastało i już kazdy ma strach w oczach.
Ja lubię zimę /faja/ palce mi zamarzają po 5 minutach na balkonie :P
Poker, ale są i tacy, co kochają jom i delektująsię /mur/
Witam Maxcel ..i pamietam >:)
Są tacy, wiem, kiedyś też lubiłem, ale teraz, uważam że to perwersja.
Dobry wieczór:)
Ja tam zimy się nie boję, dziś łaziłam 45 minut po lesie ( -7 stopni i wiatr) .Trochę mnie przewiało, ale to nic w porównaniu z pięknem lasu zimą
Charmee:*** Znów dziś dostałam ciacho, chcesz? :>
Charmee u mnie już minus dwanaście. Nie mam z czego mu dać ciepła. Jeśli już to ciepłe słowo.
Witaj Deluzjo z Poranną Rosą:)
Poker, “zajebisty” to w moim odczuciu też słowo ze slangu młodzieżowego.
A jakie ciacho, Angie? Bo musisz wiedzieć, że Charmee ma własne ciacho… :P
Caddicusie, może masz rację, aczkolwiek to był slang z mojej młodości też.
Maxcel, nie kombinuj z czcionkami, bo nam blogaska rozwalisz, jako kiedyś ja Kaciowi rojechałam :P Aha! A co Ci Rosa obiecała i kiedy, bo chcę wiedzieć, gdyż lubię wiedzieć? :>
Poker, no fajnie… Ale kolegów też by mogła przyprowadzić… Tylko że ona ma pewnie szczawiowatych kolegów… Aaaa, zawsze to sztuka /faja/…
Poker, dawno temu też była młodzież.
Mam własne ciacho, ale kurde… No zjadłabym coś słodkiego, tak normalnie, bo na tym życiu miłością only, to niedługo zostanę samymi kośćmi skórą powleczonymi…
Powiem Wam, że /tu zerk na Angie/ ci, którzy lubią zime chyba nie muszą bankrutować na ogrzewanie domu, walczyć o ogień, skrobać samochodu i wydawać fortuny na paliwo, żeby go jakoś rozgrzać przed jazdą :>
Charmee :)))) :***
Caddicusie, nie uwierzysz, ale dawno temu, to ja nawet byłem młodzież!
Ja… ja… ja nie mogłem się powstrzymać.
Przepraszam. ;)
Poker, mnie się to wydaje nieprawdopodobne, że Ty kiedyś byłeś młody, gdy Cię poznałem, od razu byłeś jakiś taki Poltergajstowy
Poker, ależ wierzę. Mnie też się tu przed laty przydarzyło;)
Ale my tu gadu gadu, a sprawa poruszona przez Wugusia poważna. Chyba TWA nie życzy sobie, by jakieś wyliniałe kontrole nawiedzały włości poszczególnych członków /tfu, co za słowo/ naszej spółki. Myślę że należy wystąpić z pismem w jakich porach roku i o jakich… walorach mogą przychodzić kontrolerzy i kontrolki .
Może jakąś ankietę zrobimy i w oparciu o nią roześlemy do instytucji kontrolnych nasze wymagania?
:D
WG, no popatrz, jak ja poznałem Ciebie, to byłeś Kretkiem, a teraz co? ;))
Witamy młodego naukowca w postaci Cane!
Ech, też byłam kiedyś młoda…
No właśnie, co już zdążyła obiecać Rosa? :D
Cane, Pogodno, Kukiz – heh, klimaty wspólne mamy. :)))
Poker, a kiedy mnie poznałeś, to byłam Nianiołkiem… Stare dzieje…
Charmee, dużo racji w tym co mówisz. Samochód mój stary stoi w garażu i nie trzeba go ani skrobać, ani rozgrzewać. No i drew nie muszę zbierać, to fakt :>
Caddicus, jakie pismo, jakie wystąpienia? Każdy bierze w rękę co tam ma i na wtargniętego pójdziem. Co się bedą po naszej ziemi panoszyć?
Ciekawe, tak a propos tych klimatów, jaki typ kobiety preferuje Cane.
Charmee, Ty nadal jesteś dla mnie, jako ten Anioł. :**
Charmee nie odpuści Cane’owi:)
Cane dostanie do wyboru wypowiedź: jaki jest Twój typ kobiety i dlaczego… (tu wstawić właściwe imię)?
Ojtam, Caddi… Ja go tylko ośmielam, a że subtelna jestem, jak Armia Czerwona, to tak mi wychodzi…
:>
Zaraz go wystraszymy, zobaczysz… I nic się nie dowiemy. Tylko że ma egzamin i idzie spać.
Cane, no nie wstydź się :P To ja tu jestem, z tych wstydliwych /faja/
Deluzja wstydliwa… To zabrzmiało, jak jakaś roślinka. ;))
Typ typem, życie przewrotne jest :>
Jak Cane zacznie pisać o kobietach średnio jedną notkę dziennie to trzeba będzie zrobić rezerwację miejsca na Toteramach mniej więcej do końca marca, weźcie go nie prowokujcie!
Charmee, Caddicus…
A jakie są typy kobiet? Czy mam się odnieść w klasyfikacji typu do walorów fizycznych, czy raczej ująć w ramy nieprzemierzone rejony umysłu? A może raczej dotknąć tego co, w tak małostkowy sposób nazywa się charakterem? Bo czyż można ‘utypować’ duszę? Można? ;)
Poker, najwyraźniej :)
Deluzja, jak każdy facet, wstyd mam ukryty. ;)
Ojtam, grafik się zrobi. Niech pisze!
Możesz się odnieść do czego zechcesz, Cane. Każdy rys mile widziany :>
/Wuguś, to nie jest prowokowanie, tylko subtelna zachęta/
Kochanie, HISTORIA oceni, co to tak naprawdę jest. ;)) :**
Ja Wam powiem, :) Znam jeden typ idealny… Deluzja, czy jak jej tam było :D
Poker, no co… wstydliwa jestem :D
Puk puk
Z pewną taką nieśmiałością….. Mogę ?
To powiem krótko, bo jutro mam egzamin czy cóś, że kobiety się nie dzieli, tylko kocha się całe. I tym miłym akcentem mówię Wam (Paniom i Panom) dobranoc. Buźka!
Ano wejdźże (mam nadzieję, że stosowny załącznik znajdzie się dziś w końcu na parapecie)
Jedni wchodzą, drudzy wychodzą, nosz kurde nie nadążam z tym rozchodniaczkiem i powitaczkiem
Witam Panią D*** :)
Ja byłam, jestem i będę.
Kocha się całe, z wadami i zaletami… No! Powal ich, Cane, na tym egzaminie. Zabłyśnij.
Witaj D*** Pewnie, że możesz, drzwi otwarte na oścież…
:>
Uwaga: wyznanie osobiste. Bo ja to w przeciwieństwie do Cane, to ja to zawsze mam pecha. Nowe osoby przychodzą, czytają rozpasaną, pełną wulgaryzmów notkę i już mam przesrane. A weźmy na to Cane. Kulturka, muzę zapoda, ukłon, szarmanctwo, no ja się z Tobą Cane muszę zakolegować, jak przyjedziesz to mi warsztaty z dobrego wychowania kurwa zrobisz. Coś się może poprawię.
O właśnie. Popełniłam błąd, że nie zorganizowałam sobie czegoś mocno procentowego na ten mroźny i długi, piątkowy wieczór…
Załącznik na parapecie… hm Nie ma sprawy. Może być likier ? albo wiśniówka, bo ja tylko słodkie alkohole pijam czasem :) Dobry wieczór :) Bardzo tu jest miło i tak zaglądam od jakiegoś już czasu.
Wuguś, stwierdzam, że ja mam podobnego jakby pecha. Kiedy zaczęła tu zaglądać Pani Doktor Ewa, to akurat trwała wojna z_wiadomo_kim i musiałam, no musiałam, pisać notki wojenne. Człowiek zawsze się wpasuje nie tak, jak sawuławrwiwr każe…
D*** Wiśniówkę to ja bardzo chętnie, bo uwielbiam… Likier zresztą też. A tu jest zazwyczaj miło, tylko czasami jest mniej miło, a czasami bardziej…
Kurde, też na jakieś przeszkolenie bym poszła…
/i teraz mnie złośliwość każe podpowiedzieć, że na szkolenie z dobrych manier do wszyscy_wiemy_kogo/…
Prywata numer dwa: my tu gadu gadu, a sprawa poruszona przez Wugusia poważna dziękuję Ci Caddi za życzliwe wsparcie, ale opisane zdarzenie jest fikcją literacką choć zawiera pewne prawdziwe odniesienia do polskiej wsiowej rzeczywistości.
dobry wieczór Charmee :) pozwolę sobie się poodzywać czasem :) Niekoniecznie na temat, do rzeczy i merytorycznie :)
Ojoj, użyłem słowa “literacką” – nosz, jest to wyraźne nadużycie. Zostańmy przy fikcji, takiej: total fikszyn
[Uwaga Administratora serwera WordPress: użycie słowa TOTAL - jest zabronione - jest to znak handlowy. Nasi prawnicy już skierowali pozew do sądu rejonowego w Nowym Jorku o wypłatę dwóch milionów dolarów odszkodowania]
Kurde… D*** Nie wiem, czy powinnam to pisać, ale Poker bardzo cierpi z powodu mianowicie takiego, że go nie odwitałaś… On bardzo wrażliwy jest…
A niemerytoryczność jest mile widziana. Bardzo mile :)
Tak, bardzo cierpi ma dusza, łka we mnie poczucie odrzucenia, a serce me krwawi niemiłosiernie zranione… Tak, jestem bardzo wrażliwy i tak łatwo mnie zranić. Proszę Pani D*** .
Och,Wybacz, jeśli możesz. Bardzo mi wstyd.Przepraszam. Wybaczysz mi?
No, sam nie wiem, muszę się zastanowić… :)))
No chodź, przytulę :***
/już widzę, że się złamie i wybaczy…znam go nie od dziś i nawet nie od wczoraj/
To ja podanie napiszę, zaświadczenie o niekaralności dołączę i kartkę od spowiedzi.
Jakby co, to ja umiem dobrze spowiadać… Poker mi czasami się przyznaje nawet do niepopełnionych grzechów :)))
Niekarana… pobożna… Diabeł lubi takie wyzwania. /faja/
To prawda co napisałaś, Charmee. :))) :***
:) To ja wyznam, żeby się podlizać nieco, że bardzo Was lubię, chociaż Charmee lubię bardziej:)
Ja tam się spowiadać nie będę :D Charmee, masz coś wspólnego z moją prowadzącą ćwiczenia od inż genetycznej?
- Dlaczego moja praca oceniona jest na dwa+?
- Bo tak.
-Dostanę 3?
-Nie!
-Dlaczego?
-Bo nie.
Dzień dobry…
D*** Miło mi bardzo…
Deluzyjcia :> Być może jest to żona mojego kuzyna /faja/…
Deluzja,
Bo… Tak!
Nie masz sprawiedliwości na tym świecie.