138 komentarzy

Poradnik konsumenta.

MUZA

Kilka praktycznych porad, w dzień walentynkowy:

  1. Nie całuj wszystkich napotkanych osobniczek/osobników pożądanej przez ciebie płci, jakie napotkasz na swej drodze w tym dniu.
  2. Nie kupuj kwiatków swojej wybrance, albowiem i tak powie: aleś ty oryginalny…
  3. Nie rwij się do swojego wybrańca z ‘prezentem przechodnim’, bo się zniesmaczy udając ucieszonego.
  4. Mężczyzno, zjedz obiad i pochwal. Jeśli nie ma obiadu, zaproś Ją do knajpy, albo przynajmniej do baru mlecznego.
  5. Nie uśmiechajcie się jak głupki do każdego napotkanego człowieka, bo naprawdę wezmą was za pomylonych.
  6. Zachowujcie się normalnie, w miarę i nie wszczynajcie awantur. No chyba, że awantury leżą w waszej naturze, drogie Panie.
  7. Nie wyskakujcie z czymś mocniejszym, poczekajcie do piątku wieczorem. Przesz jutro trzeba iść do pracy.
  8. Nie zastępujcie swoich ‘połówek’ w ich pracach codziennych – pamiętajcie, że sami tez macie święto. Niech każde z was robi to, co potrafi najlepiej.
  9. Nie oczekujcie żadnych cudów na kiju w tym dniu, to jest dzień jak każdy inny.
  10. Zachowujcie się NORMALNIE. Precz z udawanym ‘miłym obejściem’. Nikt nie lubi sztuczności i udawania. Bo to byłoby wyjątkowo śmieszne, a wręcz groteskowe w wydaniu co niektórych!

NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!

 

Informacje o poltergeist666

Jestem zajebisty!

138 comments on “Poradnik konsumenta.

  1. Goździk w celofanie, paczka “arabiki” i rajstopy na 8 marca mają w sobie posmak oryginalności w porównaniu z gadżetami walentynkowymi.

    I love you. I love you too so much.

  2. Darek, jakich kurde much?! Zima jest.

  3. Dzień dobry wieczór :)

  4. Katonie, znów masz rację! :)

  5. Katon ma rację? To mamy tego, który stawia kolację.

    Czy dobry, to się okaże… Ten wieczór. :)

  6. Ano nie wiem czy wpuścicie niedomytego osobnika stojącego na wycieraczce? Bo ano dalej wody ni mom

  7. A co byśmy mieli nie wpuścić? Wchodź, prysznic – pierwsze drzwi po prawej. ;)

  8. ad 1 – całuj tylko tych atrakcyjnych seksualnie i – obowiązkowo – mających zajęte ręce (obie)

    ad 2 – ale i nie próbuj nie kupować, bo wtedy powie… no, to akurat się nie nadaje do publikacji ;-)

  9. Poker, toż to szafa ;)
    Witam pięknie, z okazji wlentynek idę zerknąć w lustro, czy się nadaję do całowania…

  10. Onibe, smiało, wszystko się nadaje do publikacji.

    Max, pewnie się nadajesz, każdy się nadaje, kwestia tego całującego. ;)

  11. Czy może mi ktoś podać mydło do szafy? Bo ręczników to tu dostatek

  12. Ja się zastosuję! Dzień dobry wszystkim.
    Poker :* Tu też dziękuję. Bo ja dostałam wiersz, wiersz, wiersz! Wuguś, a pewnie, że wpuścimy, dawaj śmiało i właź jak do siebie. Kacieńku, we love You, too…

    D*** Cześć Bździągwo moja ulubiona! Ależ wczoraj dałyśmy w kość tym kosmitkom, fajnie było!

  13. Dziwną masz łazienkę Charmee, nie mogę namacać gdzie prysznic, w lodówce miałbym przynajmniej światło, ok, nie marudzę

  14. To Wy się tu myjcie i wchodźcie do szafy oraz całujcie. Ja przed kilkoma chwilami skończyłam 12. lekcję i podążę do domu. Udanego wieczoru życzę, choć pewnie jeszcze tu zajrzę, ale to juz chyba będzie bardzo późno. :):)
    Buziaczkuję walentynkowo :)

  15. O , Charmee, skoro jesteś, to ja jeszcze Ci powiem dobry wieczór:)
    i wyznam , że odwzajemniam Twoje uczucia !!!

  16. Cześć, a skąd Wy tyle energii macie, hę?

  17. Powiem Wam tak. Brzydko powiem. Kurwa! Dalej nadaję z modemu, stąd moje opóźnienia wszelakie. Sensiiiiiiiiiiiiiiiiii!!! Ciumki wielkie :***

    Wuguś, ja mam naprawdę dziwną łazienkę… Serio /faja/…

    Max, i co? Nadajesz się?

    Onibe, saluto!

  18. Jestem, jestem… I dziś mam zamiar być…

  19. salut ;-)

    a tak w ogóle, to dzisiaj z racji światowego dnia czynienia miłości, postanawiamy się uśmiechać nawet przez sen. Ślemy więc i tutaj uśmiechy… raz na jakiś czas odrobina dobra nie zaszkodzi, prawda? ;-)

  20. Ale nie idźcie spać jeszcze, dobra? ja pod prysznic jeszcze muszę. A teraz zajęte przecież

  21. Najpierw merytorycznie!
    Walentynki tu nie ósmy marca. Walentynki to święto demokratyczne, więc równość świadczeń i uprzejmości:)

    Teraz pretensjonalnie.
    Wieczór, a mnie nikt, znaczy się żadna Walentynka nie zaprosiła na kolację. Zatem dam idę do lodówki.

  22. Aha, zapomniałam się uśmiechać, sorry :)

  23. Kolacji to nie mam ale może mandarynkę ktoś chce, co?

  24. Jeso, jakie to towarzystwo przekorne, mówię: nie uśmiechać się, głupkowato, to łażą i się uśmiechają, jak te przychlasty… /faja/

  25. Sensi poczekaj, już dochodzę, to znaczy jeszcze tylko doliczę: dwanaście, trzynaście trzyczternaście, czypiętnaście – nie przeszkadzać -

  26. przesz cicho siedzę, nic nie mówię, czekam cierpliwie

  27. - czterdzieści jeden, czterdzieści dwa, czterdzieści trzy, czterdzieści i cztery – CHARMEE – nosz kuszwa – po co Ci czterdzieści cztery pary butów?

  28. No jak po co? Bo tak!

    /uuuuśśśmiechhhhh/

  29. Ok, dzięki, łazienka wolna.

  30. a zostało coś? do liczenia?

  31. jeżeli chodzi o mycie pleców to możesz na nas liczyć

  32. Charmee mi nie lajkła posta! Zemszczę się, obiecuję. /faja/

  33. Wugusiu, ja to lubię buty na wysokim… Znalazłeś tak takowe?

  34. A gdzież to się Caddi wybierasz w takich butach?

  35. Wuguś, mogę pastę BHP użyczyć. Dzisiaj z rabatem.

  36. Dzięki Katon, bo ta kolgejt to mało wybiela

  37. Nie dziękuj przed użyciem.

  38. W prezencie dam długonogiej Walentynce, by sobie wzrok nacieszyć. Jak chcesz, Wugusiu, możesz mi towarzyszyć. Co się napatrzymy to nasze:)

  39. Hehehe, Caddi szyje buty długonogiej Tierieszkowej.

    Co to za sztuka być w takim dniu sympatycznym dla wszystkich? Trzeba być sympatycznym, ale zgryźliwie, wtedy się człowiek wyróżnia w stadzie.

  40. ‘Nie dziękuj przed użyciem.’
    Przed użyciem, przeczytaj ulotkę.

  41. Przed użyciem wstrząśnij, odkorkuj i polej.

  42. …i polej
    jeśli oczywiście masz na imię Borys.

  43. ..i zapuścimy odpowiednią muzę pod święto:

  44. ChwYlka, to jakieś święto jest? Normalnie zajrzałem w to lustro, i nie widzę różnicy…//

  45. I ja się nie dziwię – MY, z TWA, zawsze wyglądamy odświętnie. /faja/

  46. Cholera, trzy razy lajkałam i nadal nie wiem, czy wskoczyło. Więc niech mi tu zemstą przed oczami nie macha, tylko weźmie poprawkę na to, że się łączę via fon :P

  47. Jak tak bedziesz do mnie co rusz jęzor wywalać, to Ci tak zostanie. :)

  48. Dobrze, już nie będę. Wywalać. Dziś.

    I ionfo dla Cane. Odebrałam pocztę. Stop. Zrobię użytek. Stop. Dziękuję. Stop.

  49. Ja umarłem:
    Komentarz użytkownika, pod zapowiedzią nadchodzącego załamania się pogody z Onetu:

    ~Grzegorz z Elbląga Użytkownik anonimowy
    Faktycznie. Nadciąga totalny kataklizm. Nie jakiś głupi huragan o jeszcze głupszej nazwie “Jaś Fasola”. Potężne wichury o porywach nawet 70-80 km/h (2 razy więcej niż średnia kolarzy!) i katastrofalne opady śniegu, powodujące zaspy o miąższości nawet 12-15 cm n.p.m.! To robi wrażenie. Do tego gwałtowne zmiany temperatury, o amplitudzie wahań: minus1 / plus 1 st.C.(ze zdenerwowania nie mogę wstawić stosownych znaków). Oj, będzie się działo! Jednak najbardziej poraża zapowiedź cofki. Akurat miałem apetyt na kanapkę, ale nic z tego. Cofka. Towarzyszą temu odruchy wymiotne, więc z trudem przedzieram się przez klawisze. Relacja na żywo. Jeszcze! Na szczęście, jako człowiek obeznany na co dzień z cofką dałem temu tamę i mogę kontynuować. Specjaliści z WCZK w Szczecinie! Tym alertem postawiliście się na najwyższym miejscu podium. Razem z zapomnianym już (także przeze mnie) Amerykaninem, zapowiadającym onegdaj równie apokaliptyczną inwazję Marsjan

  50. przynajmniej do baru mlecznego.

    Dobry wieczor,
    Poker, poprosze adres jakiegokolwiek baru mlecznego w Krakowie. Najprawdopodobniej pojade w tym roku odwiedzic grob mojego przyjaciela, i chcialbym sie porzadnie i uczciwie pozywic.

  51. Dobry wieczór:)
    Wg, no już nie nalewaj mi tyle tego koniaczku, bo znów nie wstanę do pracy!
    :> ;))

  52. Inspektorze, poszukam dla Ciebie specjalnie. ;)

  53. Angie, coś zaś ściemniasz. To miałaś wolne, czy bumelkę sobie wzięłaś dziś?

  54. Też się podłączyłam pod koniaczek. Angie :*

    Inspektorze, w Olsztynie jest. Nazywa się “Bar Rodzynek” i leży blisko centrum. Jakby co – zaprowadzę.

  55. Ha, ja już się zdążyłam pośmiać z tych komentarzy, co to je Poker zapodał…

  56. Poker :)
    Dziś żem symulowała :> A co, nie można czasem?
    Charmee:*, zdrówko!

  57. A jesli powiem, że nie można, to czy już więcej nigdy tej symulacji nie dokonasz, Angie? :>

  58. To niewykonalne, albowiem symulowanie, przekręcanie, czarowanie oraz przekorę mam we krwi :>

  59. Aaa, to, to akurat wiem doskonale. :)))

  60. Inspektorze! U mnie jest Bar Paprocański na Niepodległości – wyborna sztuka mięsa z ziemniaczkami, zasmażaną cebulą, czerwonymi burakami na gorąco, do tego pomidorowa z ryżem i kompot z truskawek, ale jak jesteś łasuch na wszelkie mączne pożywienie to polecam Bar Teatralny w Gliwicach na Kościuszki, pierogi ze wszystkim – istna poezja!

  61. A ja to myślę Inspektorze, że najtaniej to będzie kupić sobie dwa bajgle na dworcu

  62. pierogi ze wszystkim – istna poezja!

    Katon… pierogi “ze wszystkim” wiesz , jak to brzmi?

  63. Mnie przychodzi na myśl ‘cofka’ /faja/

  64. U mnie nie ma już baru mlecznego, ale jest parę fajnych miejsc gdzie można godziwie zjeść. Tak więc Inspektorze, Twój przyjaciel jest już martwy, więc jemu wsjo ryba, gdzie będziesz go wspominał.
    Ofertę masz w Krakowie, Olsztynie, Tychach i Koninie:)

  65. Nie dajmy zwariować naszym portfelom, trzymajmy je, pod, kaftanikiem. Wszystkim wariatom najlepszego w dniu ich święta.
    Dobry wieczór pod dobranoc. :)

  66. Witajcie znowu:) Jak Wam mija wieczór? Wszyscy umyci? powychodzili z szafy? Do wybielania proponuję Ace wybielacz nad wybielacze, pamiętacie?

    Caddi, dzisiaj tak jakoś spokojnie u Ciebie, coś się stało?

  67. Charmee, potwierdzam stop cieszę się stop dziękuję stop

  68. Fajnie Canuś stepujesz

  69. Jak Wam zapodam to stepowanie w pełnej krasie, to dopiero zobaczycie /faja/…

    Wuguś, ja mam przeczucie, że do ciebie wróci woda wtedy, kiedy do mnie wróci net. Będziemy mieli co opijać.

  70. Twój przyjaciel jest już martwy, więc jemu wsjo ryba, gdzie będziesz go wspominał

    Calkiem pewne to nie jest. Katolicy wierza, ze koniec zycia doczesnego nie oznacza koniec istnienia. A gdyby nawet Jemu bylo wszystko jedno, to mnie nie jest, na czyim grobie zapale swieczke.
    Dziekuje za oferte, ale mnie wprawiaja w podniecenie wylacznie bary mleczne. spedzilem w nich mlodosc. Poza tem, zawsze w poblizu baru mlecznego byl sklep monopolowy.

  71. Jeso, z Inspektorem sie do baru umawia, z WG na picie, z Cane na stopa… a mnie jęzor wywala i to w walentynki… :]

  72. Inspektorze, z barami przekonałeś mnie. Co do zmarłych zaś to powinieneś mieć na uwadze, że wierzący Żyd, jakim był Jezus (Jeszua, Jozueh) mówił, że tak naprawdę nie ma kontaktu żywych, że zmarłymi. Prochem jesteś i w proch się obrócisz.

  73. Prochem jesteś i w proch się obrócisz

    Byleby w proch strzelniczy. /faja/

  74. A ja tam wierzę w taki kontakt, Caddicusie, i już :)

  75. … Bliskie spotkania trzeciego stopnia…

  76. Oczywiście w chiński proch strzelniczy, bo teraz wszystko jest z Chin (co jednak w tym przypadku wydaje się zbędną konotacją)

  77. Nie podoba Ci się mój jęzor? :> No dobra, to Ciebie potraktuję z dubeltówki :***

  78. To w Korei już nie robią prochu?

  79. Widzicie? Jak ja mam komentować w takich warunkach? Niech to strzeli ten… Nie mam już nawet siły kląć.

  80. Dowcip opowiem świeżutki:
    - a mówiłaś, że byłaś dziewicą…
    - no byłam, Zenka się spytaj…

  81. Co za ulga, nie ma siły kląć. Uffff. :********************

  82. Charmee, czy Caddi może mi Twojego emila podać? Muszę bowiem koniecznie z Tobą w dwa monitory pokorespondować.

  83. Trzeba już spać pójść ?
    A ten na Królewskiej z pierogami, to nie bar jest?
    Kurcze, wolno myślę

  84. Pewnie, że może. Nie ma problemu, D***

    A dowcip suuuuper!!!

  85. że tak naprawdę nie ma kontaktu żywych, że zmarłym

    Ja nie zamierzam wywolywac duchow, Caddicusie. Lecz uczcic pamiec zmarlego. Jakie by on istnienie czy nieistnienie posiadal, to zyje w mojej pamieci.
    Gdyby miejsce i czas nie mialo zadnego znaczenia , dla zywych w odniesieniu do zmarlych, To by oglupialych wycieczek szkolnych nie wozono hurtem do Oswiecimia.

  86. Wrazia, nie trzeba… Sen jest dla mięczaków /zerk w lusterko/…

  87. Spanie to anachronizm, podobnie jak jedzenie :)

  88. Dlatego ja się odżywiam praną i lewituję.

  89. Poker mam dla Ciebie koszulkę z napisem: Chodzą pogłoski, że jestem boski.
    Chcesz?:):)

  90. Jak już o koszulkach, to mam kilka z napisami, a dwie moje ulubione to
    ” Nic nie muszę” i ” Pod tą koszulką jest to, o czym marzysz” Jeden z ziomali jak mnie w tej drugiej widzi, to zakrywa oczy i z przerażeniem , wrzeszcząc ” mobbing! ” ucieka :))))

  91. Poker, żartowałam, chyba było słychać ?:):)

  92. Mobbing to wielką karierę ostatnio zrobił. Najwięcej krzyku jednak robią te najmniej molestowane ;)

  93. Wugusiu, nie wiem, czy wiesz, ale od wczoraj jestem członkinią. To może przez Caddiego byś mi powiedział, jak otworzyć te wszystkie kłódki do Ciebie? Nie mówię, że teraz, zaraz ,natychmiast, ale jak już uznasz, że jestem godna :)

  94. Dobry wieczór:) Jakoś późno dzisiaj, boksowałam się z bloxem. Miałam szczery zamiar coś napisać, ale blox postawił veto! Ale ciumk dla wszystkich się udało :)
    Miło Was widzieć w komplecie.

  95. Hm, w komplecie to za dużo powiedziane, teraz już w DeKomplecie. Dzieki Angel za przytulasy, masz ode mnie serducho!

  96. No tak! Wszyscy poszli spać.
    Wugusiu, mail dotarł. Jutro podziałamy:)

  97. Ja nie poszłam Caddi:)

  98. Cześć Deluzjo. :) Żeby nie było, że nie umiem albo śpię, gdy nie wolno, to jutro też podziałam :] Słowo niewyspanego harcerza…//

  99. Ja nie mogę spać. Boli mnie życie..Schody były śliskie : D

  100. Śliskie, to pół biedy, byleby mało strome.
    Normalnie, jak życie… Stopy ostrożnie trzeba stawiać, najlepiej na Chaplina, szeroko.

  101. Biegłaś? Toż to można się umęczyć nad ideę. Się chodzi i rozmyśla. I patrzy gdzie skróty… ;))

  102. Autobus na egzamin odjeżdżał :DI odjechał. Ot. Czasem biegam.

  103. Deluzjo, nic nie boli tak, jak życie .
    To chyba z jednej z piosenek Budki Suflera.

  104. Dzień dobry
    Ja nie spałam :/ ja tylko.. próbowałam nowe kieliszki do białego wina. I jakoś tak zeszło.
    Śnieg, póki co, mniejszy niż przepowiadali ale dosypuje.
    No to miłego

  105. Dzień dobry:)
    A ja mam okienko , to sobie zaglądam tu i ówdzie :):)

  106. No właśnie a propos okienko to mi się przypomniało, że wczoraj nie było żarciku na dobranoc.

    Pewna pani po zakończeniu Mszy św. narzeka, że w kościele było duszno, organista fałszował, a kazanie było długie i nudne. Na to odzywa się jej siedmioletni syn:
    - A czego ty się spodziewałaś, za te pięćdziesiąt groszy, które dałaś na tacę?

  107. :):):) Wugusiu, skąd Ty bierzesz te dowcipy? Rewelacja! I dzień dobry oczywiście :):)

  108. Caddi coś porobił na swoim blogu, że normalnie wejść nie można… :( To idę do pracy.

  109. Poker mam dla Ciebie koszulkę z napisem: Chodzą pogłoski, że jestem boski.
    Poker, żartowałam, chyba było słychać ?:):)

    Ad. 1 . Wolałbym, że zajebisty.
    Ad. 2 . Nie było, bo spać poszedłem, dziś dopiero słyszę.

  110. Witaj Poker :):)

  111. Już się “wyradowałam” Nawet zgłosiłam się do przedszkola po odbiór dziecka w dobrym stanie :):)

  112. Napisałam do Ciebie u Caddiego, ale u niego jakieś dziwne rzeczy się dzieją teraz i nie mogę się przebić przez zasieki :) I nie ma tego, co napisałam. Może jeszcze się pojawi.:)

  113. Aha i pochwalę się, że do Wugusia trafiłam :)

  114. U Caddiego, to mi wygląda na MODERACJĘ komentarzy, cholera jasna. /faja/

  115. Aż zobaczę…
    I tera tak. Jestem w euforii. Jestem, gdyż po prawie dwóch tygodniach odcięcia MAM NETA normalnie! A jak mi śmiga…

    Nareszcie można notki wstawiać normalnie. Będzie można. Co za chwilę uczynię.

    Dzień dobry wszystkim. Poker :*

  116. Mnie nic nie zmoderowało :>

  117. Bo pewnie masz fory u Caddiego, albo się zalogowałaś.

  118. Poker, Charmee o prostu śmiga po necie, jak fryga.
    Nie wiem, o to jest fryga, ale dobrze brzmi;)

  119. To jest bąk, taki dla dzieci też, którego się nakręca i gra, wirując.

    Nie wpusciło mojego komentarza u Ciebie, Caddicusie.

  120. Że ja się zalogowałam na Bloggerze, Skarbie? Otóż nie. W życiu się tam nie zalogowałam. Pozostają te dwie rzeczy na eF. Fory i fryga.

  121. Ale ja tam piszę na anonimowym.

  122. Charmee :) Mam Twego emila , którego odeślę z wiadomością, jak tylko się ogarnę z domowymi czynnościami.
    Jak się cieszę, że Was widzę :):)

  123. Jesteś dopuszczony, Pokerze:)

  124. Dobry wieczór :) co taki spokój? Zasypało Was? Mnie zasypało …

  125. Czekamy na nową notkę, hę

  126. Witaj Guard, jaką ładną walentynkę umieściłaś :)

  127. Cześć Gwiazdka :) Dzięki. Przynajmniej tu możesz skomentować :)

  128. :) Tam też jakoś wejdę, tylko jeszcze trochę mocniej muszę się postarać :)

  129. Guard, gdyby nie napęd 4×4 to dziś po pracy musiałbym zostawić auto 400 metrów od domu. Tak nawiało. Dopiero 2 godziny temu dotarł pług. To znaczy taki byczy traktor z kołami o średnicy półtora metra i zapiętymi łańcuchami ;)
    Jak nie przetrze drogi nad ranem do do pracy nie dojadę, bo teraz już są z powrotem zaspy i nawisy śniegu i to dużo większe – sypie jak z rogu obfitości.

  130. U mnie też sypie, ale ja do pracy chodzę na nogach:) to jakoś chyba dotrę :)

  131. Guard :* Ja odwalentynkowałam z opóźnieniem, ale to chyba nic…

    D*** Czekam :>

    Nowa notka już jest.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.