82 komentarzy

Materia i krążąca w niej energia.

 

Czakry, czakramy, rozsiane po ciele i świecie miejsca mocy, skupienia energii. Ktoś nie wierzy, że istnieją, a może drażni go tylko nazwa tych miejsc? Niech wyprze się istnienia energii jaką definiuje fizyka, we wszelkich jej postaciach. Niech zaprzeczy, że Entropia rośnie w miarę nieuporządkowania. Każda cząstka materii, jaka znajduje się wokół nas, nieustannie przetwarza energię, dążąc do równowagi układu – bo to stan idealny. Gdy gdzieś w dowolnej przestrzeni bilans energii nie równoważy się, wtedy dzieje się źle. Tak samo jest w ludzkim ciele, bo to przecież kupka materii, w której nieustannie zachodzą procesy fizyko-chemiczne i nieustanna wymiana energii. Czy ktoś zaprzeczy, że energia krąży jak fant pomiędzy złodziejem a właścicielem? To nie są żadne gusła, czary, ani przesądy światłoćmiące. Tak po prostu jest. Blog nie jest miejscem na wyprowadzanie skomplikowanych równań, na szukanie gotowych wzorów matematycznych – to pozostawmy naukowcom. Sami zaś, spróbujmy się wsłuchać w siebie. Uśmiechnęliście się, drwiąco? Zaleciało medytacją, albo magią, komuś zaburczało w brzuchu? Dlaczego nie kpicie z modlących się w świątyni? A może kpicie, jeśli to nie wasza modlitwa? A jeśli nie wasza, to od razu głupia, zabobonna i zła? Wierzycie tylko w konto bankowe i schabowego na talerzu, a cała reszta się nie liczy? Czy żadna z Pań, nigdy nie liczyła kalorii i nie bilansowała posiłków? Czy żaden z Panów, nie spalał energii, oddając się sportom różnym? Przecież to nic innego, jak próba zapanowania nad energią własnego ciała. W każdym człowieku siedzi pierwiastek duchowy i materialny. Od nas samych zależy, który i jak bardzo jest w nas rozwinięty. Czasem kierujemy się zmysłami, a czasem odcinamy się od nich i zaczynamy liczyć na kartce papieru – to przecież też jakieś bilansowanie. Nie można tylko liczyć, ani tylko czuć. Myślący człowiek niczego nie odrzuca na wstępie, gdy pierwszy raz uświadomi sobie istnienie nieznanego. Myślący człowiek, nie zaprzeczy czemuś, czego nie potrafi pojąć. On otworzy siódmy czakram, który ma na szczycie głowy i w końcu go olśni, a wtedy zrozumie to, o co właśnie się otarł pierwszy raz w życiu. Nikt nie rodzi się z wiedzą, ale też nie zdobędzie jej ten, który się na nią zamyka, za murem lęku bycia posądzonym o śmieszność.

Informacje o poltergeist666

Jestem zajebisty!

82 comments on “Materia i krążąca w niej energia.

  1. O, widzę, że Charmee przeczytała. Koniecznie przeczytaj informację o poltergeist666! /faja/
    :))) :*

  2. A ja wiem, że obrazki nad tekstem, to mandale siódmego czakramu :>
    :)))
    Uwielbiam takie Twoje teksty i bardzo lubię, kiedy mi o tym opowiadasz. Partner do rozmowy to ze mnie średni, ale słuchać mogę prawie w nieskonczoność. Na zmianę z zapewnieniami o mojej wyjątkowości /faja/…

  3. Informację o Poltergeist666 mam wyrytą scyzorykiem na monitorze :P

  4. Opowiedziałbym Ci więcej, ale… ‘się zamykam za murem lęku bycia posądzonym o smieszność’. :)))

  5. Mamy czas. Mamy dużo czasu. I sporo już zdążyłam z Ciebie wyciągnąć :)

  6. ja nie dość że wsłuchany jestem w siebie, to jeszcze nie rozumiem tych wszystkich, którzy mnie słuchać nie chcą… a to przecież zdrowe jest ;-)

  7. Onibe, kijem ich, kijem, to argument nie do zajebania. ;)

  8. Wieczór, Onibe. No właśnie – mnie też mało kto słucha, a tyle ważnych treści mam do przekazania. Poker świadkiem /faja/…

  9. kije i pałki to dobre argumenty, bez dwóch zdań ;-)

  10. Blog, to miejsce na sygnalizowanie spraw, które nad intrygują i którymi chcemy się dzielić. Naturą rzeczy kaszy z nas to inny kościół, inna wiara i wrażliwość. Na inność reagujemy agresją, kpiną lub obojętnością. Bez względu na to, jak postrzegamy rzeczywistość ona istnieje i trwa niezależnie od naszego widzimisię.

    Ps. Ładne witraże:)

  11. Ja skomentuję trochę niepoważnie, pierwsze wrażenie to “poczuj moc, Łukasz” ;) Drugie, mandale, widziałem mandale z wpisanymi fraktalami, przyjemnie się je odbiera.
    Trzecie, ja jestem jedyną osobą, która tak na dobrą mnie słucha. nikt nie usłyszy cię tak dobrze, jak ty sam.
    Czwarte, padam z nóg, a wtedy chłonę wszystko, taki siódmy czakram to betka. ;)
    Dobry wieczór i dobranoc.

  12. Poker :) Przed laty otworzyłem się na wschodnie klimaty, by zbilansować w sobie przerost katolickich doznań z młodości. Szukałem w kilku miejscach. Trochę sporty walki, tai chi, medytacja… Powiem Ci, że żaden czakram mi się nie otworzył, choć na pewno wzrosła moja samoświadomość i psychologiczne zrozumienie zachowań swoich i innych. Cenię ten okres w sobie, ponieważ udało mi się dzięki temu zostać agnostykiem :))

  13. Max, bo to się nie otwiera jak puszka Pandory. :))))

  14. W rzeczy samej – argument ad bacculum – to zacny i skuteczny argument jest.

    Caddi, niektórą inność tolerujemy, a nawet kibicujemy jej skrycie. Nie zawsze wrony zadziobują kanarka…

  15. Doszłam do wniosku, że wrony jednak zawsze, ale my nie jesteśmy wronami :P

    Cześć Max. Bo Ty nie byłeś gotowy na otwarcie trzeciego oka :P

  16. Otwieram trzecie oko, mówię aum i nawet fiolet mi błękitnieje ;)
    Poker. Wszystko co się otwiera jest potencjalną puszką z Pandorą :)

  17. Max, bycie agnostykiem to tak naprawdę bycie pokornym wobec niewiedzy. Strzeż nas Panie przed wiedzącymi! :)

  18. Hejka w poniedziałek. Zmęczenie, wkurzenie, ale dzień z głowy. Powiem Wam, że po alergicznych reakcjach na małe zmiany – takie jak wygląd bloga – widać jak bardzo wszyscy jesteśmy znerwicowani kolejnymi reformami. Ponad dekadę trwają bowiem nieustanne reformy. Reforma to takie słowo, które jest ciut bardziej tajemnicze i nosi podświadomy zalążek zmiany na lepsze choć w rzeczywistości oznacza nie mniej nie więcej: zmianę – zazwyczaj na gorsze.
    No i to jest tak, że sami byśmy chętnie eksperymentowali, ale przychodząc na Toteramy chcielibyśmy mieć stabilizację. Takiego pewniaka jak Szwejk “Pod Kielichem”.

  19. WG, ja się czuję bardzo stabilny, nie wiem jak reszta towarzystwa. ;)

  20. Caddicusie, raczej przed Tymi, którzy wiedzą lepiej. :))

  21. Max, odrabiasz mantry? ;)

  22. Cane, najbardziej lubię niepoważne i absurdalne komentarze.

  23. Cane, dobry wieczór i dobranoc :)

  24. Wuguś, na alergię wapno albo cetallergin :> A potem przywykniesz, obiecuję!

  25. Moja uwaga miała charakter ogólny. Co mi do tego jak se ktoś pokój maluje?

  26. WG, a nie znasz bajki o kolorach?
    - Lila, róż(sz) dupą.

  27. Caddi. Dla mnie agnostycyzm oznacza dystans do wiedzy narzuconej przez filozofie religijne, nie odcina mnie od poznanawania logicznych i fizycznych reguł, w których jesteśmy zatopieni ciałem i umysłem.
    Poker. Nie odrabiam już mantr, bo mi ostatnią taśmę magnetofonową z nimi kiedyś dawno wciągnęło. Jakoś nie miałem potrzeby sklejać :))

  28. Max, ja się nie wgłębaim w żadne filozofie, można rzec, ze nie jestem nimi skazony. ;)

  29. Max, ależ tak. To jest mój ogląd spraw:)

  30. Powiem Wam, że filozofia to coś dla sytych. Facet któremu obcięło nogi zastanawia się czy jeszcze jeszcze kiedyś coś zarucha i jak dostać się z łóżka na kibel.

  31. A u Katona nie szukamy stabilizacji? A on co tydzień przemeblowanie robi… Niby lepsze jest wrogiem dobrego, ale “inne” nie znaczy lepsze, czy gorsze, a po prostu inne. Jak kolor włosów na wiosnę…

    Taki tam mój głos w dyskusji, ocierający się o filozofię… Bo ze swym zamiłowaniem do fioletów, już jestem wysoko w hierarchii czakramów :>

  32. Charmee, stabilizacji u Katona to jakby dziewicy w gimnazjum szukać, za przeproszeniem

  33. Dobry wieczór:)
    Bardzo ciekawy wpis.Zastanawia mnie to, czy czasem liczenie nie jest uzupełnieniem/ potwierdzeniem czucia..?
    Charmee:* ta góra tzn woda (na górze) bardzo podoba mi się. Znalazłam dla Cię coś w Twoich kolorach i co w ogóle tu pasuje.
    For You:

    http://th.interia.pl/30,g727bfbc11090902/i695312.jpg

    Idę dalej zdychać , jak nie usnę , wpadnę na późno- wieczornego kielicha
    ;)

  34. Wugusiu
    Czy zatem brak dziewic w gimnazjach to sprawka Katona???

  35. Czy sprawka Katona? Pewnie on sam ochoczo by to potwierdził, jednak mamy teraz czasy zabawy w słoneczko, jako pokłosie nowej ery, debilnej reformy edukacyjnej i bezpłciowej minister oświaty, Hall się nazywała. Cofnięcie polskiej edukacji do wzorca z czasów przedwojennych musiało skończyć się fiaskiem na każdej linii.
    To ta z tych pań minister, której nazwisko warto zapamiętać w kontekście wynarodowienia młodzieży i upadku obyczajów.

  36. Ulżyło mi. Niepotrzebne nam takie posądzenia w blogosferze, gdyż i tak jesteśmy już piętnowani za spójność i zwartość mimo różnic. No w pośle się to wielu nie mieści:)

  37. W czym się nie mieści? :) Dobry wieczór :)

  38. *miało być “w pale” :)

  39. Caddi, Ty to z tym swoim językowym podpowiadaczem w tabloidzie to masz farta. Zawsze się wykręcisz ;)

  40. Wiesz Wugusiu, bo jestem taki przezornie talmudyczny, by zawsze wyszło na moje:-)

  41. Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, zapach Hugo Bossa…
    - Dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, można korzystać do woli.
    Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
    Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują… ateista czuje, że musi być jakiś hak.
    Następne pomieszczenie – biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
    Kolejny lokal – kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
    - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła…
    - A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

  42. Kurtka w dętkę! Ile można wracać z pracy? Zaraz pora na popołudniową kawę, a tu cisza.

  43. Wugusiu,
    Chcesz nam Kacia przestraszyć?:)

  44. Dzień dobry, ja wróciłam, kawy wypiłam dziś trzy, więc na razie podziękuję. Za to powitam wszystkim i pójdę ogarnąć drugi etat, ten domowy… A właściwie to trzeci, ech…

    I wrócę, bardziej niebawem, niż bawem.

  45. Dzień dobry na sekundkę:)
    Charmee, daj znać, czy mój cwietuszek dla Cię ładny?
    A kawa..hmm, ostatnią piłam w PIĄTEK rano :))))
    ( dziś jest wtorek, prawda? )

  46. Kwiatuszek jest prze – śli – czny! Uwielbiam takie… Dziękuję :) :*

  47. Caddi, wszystko zależy kto kiedy pracę kończy ;-)
    Choć do domu dotarłem to jeszcze pracy nie skończyłem, bo dziś pracuję z przerwami. Jednak najdłuższą przerwę to mi niespodziewanie zafundował dżip bo go zostawiłem na światłach. Tak się wyładował, że nawet kontrolki nie dały znaku życia. Musiałem go reanimować niezbyt lubianą na mrozie metodą usta usta

  48. Melduję się po pracy, po 4 kawach. Dobry wieczór!
    Dzisiaj ostatnie balety! :)

  49. Cześć Cane. I pomyślmy wszyscy, że tak do 67 roku życia…Jesuuuu…

    Wuguś, bo z samochodem trzeba jak z kobietą…

    Caddi, Kacio chyba wystraszony na amen, bo nawet na moje groźby nie reaguje….

  50. Cane, ubrałeś moje baletki, oddawaj!

  51. Charmee staram się nie myśleć, przy obecnej pracy będzie mi ciężko dożyć następnych urodzin (jeszcze się nie zdecydowałem czy umrę, czy zwariuję ;)). nie myślmy, napijmy się. ;)

    Wugi, znalezione, nie kradzione!

  52. Nie załamuj się Charmee! ciesz się nową pracą a reszta sama przyjdzie.

  53. Przez Ciebie bez baletek będę idiotycznie wyglądał w samych białych rajtuzkach i różowej krynolince
    Trudno, napijmy się

  54. Panowie, stroicie się pod wystrój T2? Super!

  55. Poker :* Nareszcie!

    Dobra. To napijmy się,

  56. Charmeee!!!! :*********************

  57. No to napijmy się…

  58. Cane, ja u Ciebie nie mogę napisać, żem pierwsza, bo mi nie wchodzą komentarze inaczej, niż tylko przez opcję “Odpowiedz”. I dopiero, kiedy ktoś się wpisze, to będę mogła dodać złotą myśl, pod jego złota myśla, a jako jeździec wolny, easy rider – NIE! Pro -tes – tu – ję!

  59. Orenżada… Albo orężada… Lubię, czerwoną…

  60. Ja lubię i czerwoną i tzw. “murzynka” (tą białą, prawie przeźroczystą).
    Czemu nie możesz komentować samodzielnie? Dziwne, dobra, zrobię Tobie miejsce. ;)

  61. No właśnie nie wiem, dlaczego. Kacio by pewnie powiedział, że dlatego, iż nie używam Firefoxa…

  62. No to moze posluchaj Katona:-)

  63. Ech, jakoś SE poradzimy, co prawda dawno nie wiązałem baletek dżdżownicami, ale dawać te glizdy

  64. Słuchajcie mnie, blogujcie i rozmnażajcie się!

  65. …kopertowa? ;)

  66. Śmietanka w kopercie, Charme to już są chyba jakieś jaja. Stop. Cofam jaja, jeszcze do wielkanocy hoohohoho

  67. Katon przyszedł z kolektą i wszystkich wywiało ;) Wszyscy poszli spać, i kto się ze mną napije? ;(

  68. Kto nie pije, ten kabluje. Polej, Cane.

  69. Cane, czyżbyś wątpił?
    - Szanowna Pani pozwoli jeszcze jedno wino z kartonika dla mojego Przyjaciela Canusia i Przyjaciela Katonusia, bo ja już kuźwa umiem polewać z kartonika co prostem nie jest, a jak ktoś kce to niech od razu się wypowiada, bo nie będę polewał w nieskończoność

  70. Ciii, Państwo Pokerostwo poszli spać, ciii, tu jest taka zasada żeby ostatni zgasili światło w lodówce, bo Charmee się nie przelewa, cii. Ten niedźwiedź, który chrapie to z pewnością nie jest Charmee, to pewnie pies od sąsiada.

  71. Cii, a mówię kulwa, zeby na paluszkach?! To na paluszkach.

  72. Katon, polewam, świętobliwości. ;)

    Wugi, słyszałeś, widziałeś, ja polewam, nawet jeśli połowę rozlewam, to, za przeproszeniem, ja polewam, Jutro znów Proboszcz będzie się uśmiechał, a ja będę się tłumaczył Kitowiczem, którego on i tak nie rozumie. A tergo, nie gasimy światła w lodówce, o północy po śledzia tam zajrzymy! Balujemy! Niech dzwonią po ORMO! ;)

  73. To ja po cichutku, ale bardzo cicho opowiem dowcip na dobranoc. Ten tradycyjnie z godziny dwudziestej trzeciej. Ano dzwonił pies sąsiada. Z pretensjami, że on nie chrapie.

  74. Wuguś, czy z okazji ostatków mógłbyś jeszcze jeden opowiedzieć? Może być nawet ciszej….. ciiii…

  75. ludzie (!!!) ale naprawdę po cichu, bo one śpią, czy cuś (nie cuś, bo za ciuchu), ale po ciuchu ludzie, kurwa po cichu, bo będzie jak w dowcipie:
    “LUDZIE!!!
    LUDZIE!!!
    LUDZIE!!!

    (wzniecają się ognie w oknach)

    CZEMU
    WY
    KURWA
    NIE
    ŚPICIE”

  76. -ale zmiana-prawdziwa zmiana …..podoba mi się…;-)

  77. Mnie z każdym dniem podoba się coraz bardziej, Krystiano :)

    Dzień dobry. Wuguś, śmietanka dolana, lubię taką…

  78. Czytam swoje wczorajsze komentarze i chwytam się za głowę (również dlatego, że boli). Za dużo śledzi wczoraj zjadłem. ;)

  79. Do czego sluzy,blog?Czasem do zapisywania,jakichs przemyslen ,tyle wartych ile nie wartych,wyslanych w przestrzen kosmosu,ktora wchlonie kazdy syf i odda jako tlen..i to jest ok!Czasem jednak blog sluzy do odpalenia lontu przy bombie zwanej ”glodem slawy”.Trzeba wtedy pisac i uduchawiac sie z kazda literka,wspinac na pomniki niedostepne gminowi(moze nikt sie nie doszuka w pochodzeniu,prostactwa).Szkoda takiego bezmyslenego zabijania prostoty ktora mozna napisac z usmiechem na twarzy na rzecz pisania tego czego samemu sie nie jest w stanie zrozumiec,wstawiajac co i juz wczoraj poznane slowa.Niestety to wychodz groteskowo i takie pisanie objawia sie grymasem bolu na twarzy.Szkoda.pokladalem w Charmee jakies nadziej!Dzis juz wiem,ze dolaczysz do utraconych poetow ktorych wierszy i zapisanych wypocin boja sie nawet muchy w publicznej toalecie.Pozdrowienia dla trzech wieszczy Procesa,Pokera i Cypriana…Detergenta.

  80. O Boże, jaki wymiot… Idź egocentryk zabij swoją prostatę, tfu, prostotę…/dawno tu nie było takiego intelektualisty/

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.