Cnotliwa Charmee, starcy i wagon węgorzy.
tuba Charmee cnotliwą postanowiła być. Nie jest to złe, tak same z siebie. Jednak oj, okazało się, że Charmee całuje się, gada z sąsiadami, a Poker nie taki znowuż skory do bitki, bo też nie ma o co. I to jes skandal. Właściwie to on w ogóle nie jest zazdrosny i zaczyna mnie to wkurzać, [...]
The rest is silence. Albo jakoś tak.
Tuba dla Pokera „Napisałabyś coś na T2, bo już jest ponad dwieście koment” – tak mnie subtelnie zagaił Poker, paręnaście minut temu. Poprosiłam zatem grzecznie o podanie tematu, ponieważ po wczorajszej koszmarnej nocy mam totalnie zresetowany mózg…No i się dowiedziałam. Mam napisać o nim. Temat – rzeka. Temat – morze. Temat – ocean. I [...]
U tu tu tramtalira.
No bo co innego mogłabym? Moja matura. Mówcie co chcecie, ale wiele szczegółów zostaje w pamięci na lata. Podobnie jak z egzaminem na prawo jazdy, się pamięta ;) Z maturą to jest tak, że choć później w życiu zdaje się wiele nawet dużo trudniejszych egzaminów, to jednak cała ta otoczka triumfuje. Coś jak z pierwszą [...]
Dodaję nowy wpis.
Jedwab Dobrymi chęciami Piekło brukują. Podobno. A że u mnie dobrych chęci zawsze dostatek, który to dostatek niekoniecznie idzie w parze z wynikiem końcowym… Tak swoją drogą – czy może być wynik niekońcowy? No więc ponieważ jest jak stwierdziłam powyżej, to Piekło, jeśli istnieje, na całej swej powierzchni wyłożone jest przedmiotowymi chęciami dobrymi, jak najwyższej [...]
Preludium z empatii.
Obciach z lat 80, nadal niezwykle popularny w Italii Polatałam ja sobie trochę po blogosferze i ze zdziwieniem stwierdziłam, że nic się nie zmieniło. Nic a nic. Normalnie stagnacja, jak w byłych Państwowych Gospodarstwach Rolnych. Zazwyczaj odwiedzam tylko „nasze” blogi, bo te „zaprzyjaźnione” już od dawna zwisają mi swobodnym kalafiorem, ale dziś mnie coś naszło. [...]
Głos z puszczy.
Tuba Ponieważ nadal mam odpór na pisanie /Tak, Poker - wiem, ze mam coś sobie napisać na Ambaje. Tak, Kacieńku i tak, Caddi – wiem, że Dante czeka, jak wyrzut sumienia/, a jednak wypada od czasu do czasu wstawić coś samodzielnie na własnego blogaska, no to niniejszym wstawiam, a przynajmniej podejmuję próbę wstawienia. Część długiego weekendu spędziłam [...]
Żegnaj Jurku. Do następnego spotkania.
Candle In The Wind Pamiętacie Jurka i Jego opowiadania? ============================================================ Powoli i ostrożnie wysiadam z wagonu. Wyjście bardzo wysoko, a peron żaden, więc wpadam prosto w gorące żyto. Upał ciężki i ołowiany, jak brzemię, zniża mnie do ziemi i poniewiera, spowalniając ruchy do groteskowego płynięcia. Płynę przez wilgoć klejącego i swędzącego potu. Żar z [...]
For Cane.
The Doors Nie ma takiej opcji. Po prostu nie ma. Nie ma opcji, żeby Cane stawiał szampanskoje, a Wuguś szkocką. Znaczy nie, że w ogóle. Co to, to nie. Nie ma opcji, żebyśmy z Pokerem double święto Cane opędzili na krzywy ryj. Zatem zarówno trunki wszelakie, jak i zakąski rozmaite leżą w gestii naszej, jako [...]
Czytając Szekspira.
Muzyka, czyli wkład Pokera Czytając Szekspira w oryginale wzruszyłem się tekstem, który w moim rozumieniu brzmi tak: “a wysusz butelczynę porzuconą w afekcie na śmietniku, możesz choć kropla została, toż wciąż dzieje się historia”. Na tej kanwie rozsnuło mi się ogólne rozważanie, jak to jest, że taka powieść Sōseki Natsume “Jestem kotem” w oryginale (tłumaczonym [...]
Jesteśmy wolni, możemy iść.
Elektryczne Gitary Wszystko się kiedyś kończy, nawet “Moda na Sukces”. I myślę, po wczorajszej burzy mózgów, że formuła T2 jako kawiarenki uległa wyczerpaniu. Niby nadal stanowimy jakąś całość, ale chyba każdy z nas czuje, że to już nie to, że tylko jakaś siła dośrodkowa /albo odśrodkowa?/ nas trzyma w pozornym ładzie, kiedy tak naprawdę zapanował chaos myśli [...]

















